zaloguj się
Nazwa użytkownika
Hasło
Pamiętaj mnie
Zapomniałem hasła
|
nowe konto
wesprzyj nas
forum
redakcja
nowe
książki
metapedia
newsletter
archiwum
artykuły
Publicystyka
Teksty formacyjne
Aktualności
Ogłoszenia
nowe
blogi
~
Tadeusz Matuszkiewicz
uprzywilejowany użytkownik
Komentarze napisane przez tego użytkownika:
Data
Artykuł
Treść
2011-04-07
Kolejny atak niemieckich intelektualistów na ideę wolności
Spór brytyjskiej i niemieckiej tradycji myślenia politycznego, to spór w rodzinie. Spierają się dwie formy indywidualizmu, którz odrzuciły łaciński, organiczny, wspólnotowo-osobowy model państwa. Indywidualizm brytyjski od czasów Locka przybrawał charakter liberalny i sceptyczny względem państwa, natomiast wyrastający ze skrajnego subiektywizmu indywidualizm niemiecki, wyznaczany przez linię Luter-Kant-Hegel, sprowadził wyabstrahowaną jednostkę do roli trybika w machinie państwowej. Oba indywidualizmy wyabstrahowały sztucznie w abstrakcyjnych konstrukcjach intelektualnych jednostkę z całego złożonego splotu rzeczywistych relacji społecznych i oba stoją na gruncie wykoncypowanej umowy społecznej.
2011-04-07
Kto naprawdę rządzi Polską ? - ukryta moc władzy symbolicznej
Rewelacyjny artykuł. Głęboka i precyzyjna diagnoza kondycji polskiego życia politycznego. Diagnoza ta implikuje (głoszoną przeze mnie od dawna) konstatację, że dla prawicy konserwatywno-narodowej pisimz nie jest w gruncie rzeczy wrogiem. Wrogiem jest demoliberalizm. Pisizm zaś jest tylko chorobą, zwykłą ekstrapolacją wszystkich najgorszych wad narodowych.
2011-04-10
Ten kult wymaga ofiar
Pomysłowość rodzimych konspiratorów-rusofobów nie zna granic, co stwierdzał już kiedyś Dmowski. Tym razem kolejna prowokacja wyszła im doskonale. Oto samowolnie postawiona zostaje tablica, zawierająca sformułowania o ludobójstwie, sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem władz rosyjskich. Prowokatorzy wiedzą, że Rosjanie na tablicę w takim kształcie się nie zgodzą. Od listopada rosyjskie MSZ zwraca się do polskich władz o zmianę tablicy. Prowokatorzy zastawili sprytną pułapkę. Jeżeli polski rząd zmieni tablicę, rozpęta się histerię, a Tusk i Sikorski zostaną ogłoszeni zdrajcami i zaprzańcami. Jeżeli Rosjanie zmienią tablicę, rozpęta się antyrosyjską histerię, walącą w znieważających polski naród Rosjan. Graniczną datą dla Rosjan było poniedziałkowe spotkanie, wiadomo było, iż władze rosyjskie kwiatów pod tablicą zawierającą sprzeczne z ich oficjalnym stanowiskiem sformułowania złożyć nie będą mogły. Rząd polski oczywiście nie reaguje na interwencje Moskwy, więc Rosjanie tablicę wymieniają sami. Rozpętuje się w mediach histeria, naród polski oczywiście tradycyjnie idzie za prowokatorami jak stado baranów. Całkowite zwycięstwo prowokacji, rusofobowie tryumfują
2011-04-11
Klęska Jarosława, klęska pamięci
Tylko że przez ostatni weekend media mówiły językiem Kaczyńskiego. Jak zauważyli już krakowscy Stańczycy niepodległościowcy-insurekcjoniści są mistrzami emocjonalnej manipulacji. Od 300 lat potrafią skutecznie zwodzić naród i prowadzić go od katastrofy do katastrofy. Jakże do dzisiejszego zachowania kręgów patriotyczno-katolickich pasują dotyczące insurekcjonistów słowa Pawła Popiela: "jakaś niewiadoma siła kierowała opinią i krokami kraju, który jak chory na ciele i umyśle, odtrąciwszy biegłych lekarzy, uwierzył szarlatanom, a odtrącając zdrowe lekarstwo podane mu w odpowiednich instytucjach, oddawał się ŻAŁOBIE, AGITACJI i NADZIEI". W przypadku ostatniej "afery tablicowej", na nowy szantaż emocjonalny dali się nabrać nawet najrozsądniejsi komentatorzy. Dopiero dzisiaj np. wycofywał się w Polskim Radiu ze swoich wcześniejszych weekendowych twierdzeń były ambasador Ciosek, twierdząc że został wprowadzony w błąd (i obwinił o całą sytuację polski MSZ, który wiedząc o problemie od listopada umywał ręce i nie rozwiązał problemu - oczywiście Ciosek ma w tym przypadku rację). Nie trzeba było być specjalnie przewidującym, by wiedzieć, że jeżeli SAMOWOLNIE na terytorium OBCEGO PAŃSTWA, stawia się tablicę zawierającą sformułowanie sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem tego państwa, to skończy się to awanturą. Oczywiście tablica została postawiona w Smoleńsku przez kręgi związane z Pis-em od początku ze ZŁĄ WOLĄ. Oni nie chcieli akceptowalnej dla władz rosyjskich formuły napisu na tablicy. Oni od początku chcieli wywołania międzynarodowego napięcia oraz atmosfery antyrosyjskiej histerii w kraju. Wykorzystywanie tragicznie zmarłych przez pisowskich prowokatorów do prowadzenia cynicznych rusofobicznych gierek jest moralnie dość obrzydliwe, ale jak stwierdzali już Stańczycy, sumienia insurekcyjnych nikczemników są zupełnie wypaczone. Mimo że insurekcjoniści wręcz wycierają sobie gęby patriotyzmem, to jednak, jak stwierdził już dawno Dmowski, nie jest to patriotyzm, ale zwykła nienawiść. Żaden insurekcjonista-rusofob nie ocenia działań, celów, wydarzeń pod kątem tego, czy służą one czy nie służą polskiemu interesowi. Dla niego eskalacja antyrosyjskich emocji jest wartością samą w sobie, a jego jedynym życiowym celem, jest zrobienie wszystkiego, aby takie emocje podgrzać.
2011-04-12
Tablica smoleńska i nie słuchany Wolniewicz
1) Po raz kolejny w wymiarze masowym etyka przekonań zwycięża etykę odpowiedzialności. Niemniej jednak głównym winowajcą jest w tym wypadku nasze MSZ. To że jakaś nienawidząca Rosji grupka kieruje się etyką przekonań i stawia prowokacyjne tablice zawsze zdarzyć się może, natomiast to MSZ jest odpowiedzialne za politykę zagraniczną państwa, a tymczasem wiedząc o problemie od kilku miesięcy nic nie zrobiono. Można się oczywiście domyślać, że ze strachu przed potencjalnym pisowskim atakiem, ale taki strach świadczy tylko jak najgorzej o rządzących.
2011-04-12
Tablica smoleńska i nie słuchany Wolniewicz
2) Oczywiście te przekonania są bardzo subiektywne i wbrew jazgotowi ich zwolenników z prawdą wiele wspólnego nie mają, jeżeli prawdę rozumiemy jako zgodność twierdzenia ze stanem faktycznym. "Patrioci" prawem się nie interesują. Specjaliści od stosunków międzynarodowych i prawa międzynarodowego mogą sobie mówić swoje (jak dzisiaj prof. Kuźniar tłumaczący co w prawie definiuje się jako ludobójstwo). Jeśli prawo nie jest zgodne z przekoniami "patriotów", tym gorzej dla prawa. 3) Oczywiście można by się zastanowić dlaczego "patriotom" tak bardzo zależy na używaniu pojęcia ludobójstwa zamiast pojęcia zbrodni wojennej. Odpowiedź jest prosta. Słowo "ludobójstwo" jest naładowane bardziej negatywnym ładunkiem emocjonalnym (jak przystało na propagandwo-hiepermoralistyczne pojęcie wprowadzone do prawa pospołu przez Sowietów i zachodnich demoliberałów na potrzeby Norymbergi), zaś dla "patriotów" racja stanu czy prawda są niczym, emocje zaś są wszystkim.
2011-04-12
Voltaire - konserwatysta i monarchista
Wolter był oczywiście prekursorem arystokratycznego liberalizmu. Potrafił także myśleć samodzielnie, jako jedyny poparł np. dokonane przez Ludwika XV odwrócenie sojuszy, które potępiała arystokracja (jako dokonane przez samego króla za jej plecami), oświeceni intelektualiści (uwielbiający Fryderyka Wielkiego i nienawidzący katolickich Habsburgów i ich monarchię) oraz lud (tradycyjnie nienawidzący niemiecką Austrię i cesarza). Newtona tłumaczył Wolter - jak stwierdził niegdyś ś.p. abp Życiński- okropnie, ale sam literatem był utalentowanym, miał lekki ironiczny styl, bardzo francuski z ducha.
2011-04-12
Voltaire - konserwatysta i monarchista
Tym niemniej to właśnie arystokratyczny liberalizm zniszczył tradycyjną monarchię i zablokował kontrrewolucję w XIX w. Wpływ brytyjskiego empiryzmu ograniczał nieco jego optymizm antropologiczny, niemniej jednak, jak w każdym nurcie wywodzącym się z oświecenia, optymizm stanowił w nim rudymentarny komponent. W końcu to w OPTYMISTYCZNYCH właśnie poglądach Woltera, oświecona monarchia miała być racjonalną wersją państwa uwolnionego z "kajdan tradycji i przesądów".
2011-04-12
Marek Jurek chce przelicytować Kaczyńskiego w nienawiści do Rosji
Trudno nie docenić rozmachu koncepcji Marka Jurka. Jako że nikt na świecie nie uznaje zbrodni katyńskiej za ludobójstwo, to oskarżenie całej wspólnoty międzynarodowej o "negacjonizm i redukcjonizm" przerasta najbardziej ambitne dotychczasowe projekty liderów religii holokaustu. Delegitymizacja wszystkich państw na świecie ma w sobie coś z monumentalnych wizji Marksa, może być także zinterpretowana jako najbardziej ambitny polski projekt imperialny w historii.
2011-04-12
Tablica smoleńska i nie słuchany Wolniewicz
Analizując doktrynę sekty smoleńskiej warto zwrócić uwagę na kluczowy dla wiary tej sekty zabieg semantyczny. Zabieg ten polega na używaniu pojęcia "prawda" w miejsce pojęcia "zamach". Manewr ten pozwala asekurancko liderom sekty w każdej chwili zaprzeczyć, aby wierzyli bezdyskusyjnie w zamach, ale i tak każdy wyznawca sekty wie, jak tą prawdziwą prawdę ma rozumieć. Powiedziano już wiele o bezrozumnym podchodzeniu do lądowania w skrajnie trudnych warunkach, o błędnym przestawieniu przez nawigatora wysokościomierza, o błędzie pilota, który odchodził na autopilocie, w sytuacji w której na tego typu lotnisku pozbawionym odpowiednich systemów autopliot nie mógł zadziałać. Powiedziano też o błędach w przygotowaniu wizyty popełnionych przez osoby przygotowujące lot. Powiedzianio także o braku ostrzeżeń dla załogi samolotu dotyczących zejścia z właściwej ścieżki lądowania ze strony kontrolerów z wieży lotniska i ujawniono taśmy z nagraniem rozmów spanikowanyh sytuacją kontrolerów daremnie domagających się od dowódców zakazania lądowania polskiego TU-154. Jeżeli po ujawnieniu tego wszystkiego, zdaniem liderów sekty prawda wciąż nie wyszła na jaw, oznacza to, że prawdą może być tylko zamach.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
...
RSS
FACEBOOK
COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL