Artykuł z dnia: Pn, 21 grudnia 2009, 15:57     Kategoria: Wywiady

Tomasz Teluk: "Próba stworzenia międzynarodowego porozumienia dotyczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych to de facto próba stworzenia rządu globalnego"

Kilka dni temu zakończył się tzw. szczyt klimatyczny w Kopenhadze, poświęcony walce z globalnym ociepleniem. Z tej okazji wywiadu dla portalu Konserwatyzm.pl udzielił dr Tomasz Teluk, który w swojej codziennej działalności zwalcza szkodliwe i niebezpieczne mity na temat zmian klimatu.



fot.

Anna Grabińska: Przy różnych okazjach, sporo się mówi w mediach o globalnym ociepleniu. Czy Twoim zdaniem faktycznie jest to problem, z którym musimy się zmierzyć, czy w ogóle mamy do czynienia z tym zjawiskiem i czy to właśnie ludzie są za odpowiedzialni za jego powstanie?

Tomasz Teluk: Efekt cieplarniany to zjawisko naturalne. Dzięki temu, że na Ziemi jest ciepło, rozwinęło się życie. Jednak przypisywanie winy za efekt cieplarniany człowiekowi to nadużycie. Największym gazem cieplarnianym jest para wodna, pochodząca z parowania oceanów. Wybuchy wulkanów potrafią wyrzucić w atmosferę tyle CO2, co cała epoka przemysłowa. „Ludzki” CO2 to zaledwie 0,25 proc. wszystkich emisji. Nie ma więc żadnego logicznego związku między działalnością człowieka a globalnym ociepleniem.


AG: Dlaczego od pewnego czasu temat globalnego ocieplenia powraca jak bumerang? Czy nie ma ważniejszych problemów do rozwiązania?

TT: Pod hasłem „globalnego ocieplenia” zjednoczyła się lewica: socjaliści, marksiści, zieloni itd. Dzięki temu mają coraz większy wpływ na opinię publiczną. Oczywiście większe problemy to śmierć głodowa dotykająca lwią część ludzkości, choroby zakaźne: malaria, gruźlica, HIV/AIDS.


AG: W tej chwili jest moda na globalne ocieplenie, parę lat temu ciągle się mówiło o dziurze ozonowej (o której ostatnio mówi się jakby mniej). Czy możemy mówić o zmieniającej się modzie na „największe zagrożenie dla pięknej planety Ziemi”? Czy są to realne zagrożenia, czy po prostu wielka manipulacja?

TT: Warto zauważyć, że tzw. „odpowiedzialność ekologiczna” to współcześnie immanentny składnik strategii zarządzania największych przedsiębiorstw. Badania nad dziurą ozonową były sponsorowane przez koncern chemiczny DuPont, który w chwili podpisania globalnego porozumienia o zakazie produkcji freonów (jakoby powodujących „dziurę ozonową”) był już monopolistą w produkcji ich zamienników. Można też odnotować, które firmy najmocniej namawiają do walki z klimatem i sponsorują badania na ten temat.


AG: Właśnie zakończył się szczyt klimatyczny w Kopenhadze, na którym miało być wypracowane wspólne stanowisko dotyczące redukcji emisji gazów cieplarniach. Czy potrzebujemy takiej ogólnoświatowej ustawy ograniczającej produkcję tych gazów?

TT: Próba stworzenia międzynarodowego porozumienia dotyczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych to de facto próba stworzenia rządu globalnego, sprawującego gospodarczą władzę nad krajami-sygnatariuszami na podstawie nakazowo-rozdzielczego systemu przydziału pozwoleń na emisję CO2. Naturalnie kolejnego szczebla biurokracji potrzebują tylko politycy.


AG: Słyszeliśmy ostatnio, że być może teza o odpowiedzialności człowieka za zmiany klimatu (o ile mamy z nimi faktycznie do czynienia) jest wyssana z palca. Dlaczego w obliczu tych rewelacji zamiast rzetelnego śledztwa odbywa się szczyt klimatyczny w Kopenhadze, a UE daje krajom najuboższym 5,5 mld euro na walkę ze zmianami klimatu? O co w tym wszystkim naprawdę chodzi?

TT: Chodzi o to, aby utrzymać Trzeci Świat w stadium skansenu i nie dopuścić do konkurowania z krajami rozwiniętymi. Pomoc humanitarna relatywnie dużo nie kosztuje. Tymczasem otwarcie rynków na wolny handel, spowodowałoby upadek socjalnego państwa dobrobytu. Pierwsze padłoby pozbawione dotacji i nieefektywne rolnictwo, potem wiele dużych przedsiębiorstw, które w Europie koncentrują się głównie na zwalczaniu konkurencji. Bogaci nie chcą zrezygnować z ich wygodnego stylu życia, za cenę faktycznego skazywania tych Bogu ducha winnych ludzi z Czarnej Afryki na śmierć z głodu i chorób.


AG: Wydaje się, że w przypadku dyskusji o klimacie mamy tak naprawdę do czynienie za starciem ideologii, i czasem można wręcz odnieść wrażenie, że nie o klimat tak naprawdę chodzi. Podczas demonstracji „solidarności” z Kopenhagą, organizacje ekologiczne skandowały „chcemy zmiany systemu, nie klimatu”. Dlaczego szeroko rozumiana lewica uważa, że mamy do czynienia z poważnym problemem, który w krótkim czasie może doprowadzić do zakłady planety, zaś prawica jest odmiennego zdania? Czy jest tak, że po prostu prawica i lewica nie zgadzają się ze sobą dla zasady, czy może ma to jakieś głębsze przyczyny?

TT: Oczywiście masz rację. Demonstrujący w Kopenhadze marksiści, trockiści, maoiści, geje, ekolodzy i feministki to ci sami ludzie, którzy demonstrują przeciwko globalizacji, kapitalizmowi czy ochronie życia. Ich językiem jest przemoc i wzywanie do rewolucji. Zresztą wiele tych grup finansowanych jest przez biurokratów. Obie grupy potrzebują się nawzajem i mają te same cele: walkę z życiem ludzkim, tradycją, rodziną, wolnym rynkiem. Nic więc dziwnego, że prawica broni tych wartości, na których została zbudowana nasza cywilizacja.


AG: Przejdźmy może teraz na nasze Polskie podwórko. Roberta Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska powiedział, że „Polska po raz kolejny ciągnie Europę w dół, a premier Tusk zajął wczoraj przedostatnie miejsce w kategorii 'zaangażowanie w sprawy klimatyczne' w rankingu brukselskich korespondentów, którzy oceniali przywódców państw UE.” Czy powinniśmy się wstydzić za naszego premiera?

TT: Nie wiem co rzeczywiście ugrał Donald Tusk. Jeśli to prawda pochwalę go publicznie. Zresztą chwalę go także za postawę wobec tzw. „kryzysu ekonomicznego”. Czasem wystarczy powstrzymać się od działania, aby osiągnąć pozytywne skutki ;)


AG: Słyszymy ostatnio o możliwości wprowadzenia tzw. „podatku węglowego”. Wydaje się to być pomysłem dość kuriozalnym. Jakie mogą być konsekwencje wprowadzenie takiego podatku?

TT: To działanie rządów Francji i Niemiec na rzecz ograniczenia konkurencji ze strony przedsiębiorstw z Polski. Nasza gospodarka opiera się na energii uzyskiwanej ze spalania węgla. Podatek węglowy zniszczy konkurencyjności naszych firm, doprowadzi do lawinowego wzrostu cen energii oraz wszystkich innych produktów.


AG: Jesteś prezesem Instytutu Globalizacji, autorem książki "Mitologia efektu cieplarnianego", za którą Instytut otrzymał ostatnio prestiżową Nagrodę Templetona. Jako uznany ekspert prowadzisz ożywioną działalność publicystyczną, nawołując do zachowania zdrowego rozsądku w ocenie rzekomych zmian klimatu. Jak oceniasz efekty edukacyjne swoich działań ? Z sondaży wynika, że Polacy nie dali się do końca ogłupić i w przeciwieństwie do innych narodów Europy nie uważają globalnego ocieplenia za główne zagrożenie dla świata.

TT: Po raz pierwszy zacząłem zwracać uwagę na zagrożenia ze strony hipotezy efektu cieplarnianego już w 2005 r. Wtedy redaktorzy naczelni gazet, do których pisałem, pukali się w czoło. Jednak z roku na roku problem stawał się coraz bardziej widoczny i z każdym rokiem przybywało sceptyków hipotezy globalnego ocieplenia. Przełom nastąpił po wydaniu w zeszłym roku mojej książki, tuż przed konferencją klimatyczną w Poznaniu. Spodziewałem, że lewacy rzucą mi się do gardła, ale stało się coś odwrotnego. Otrzymałem bardzo dużo wyrazów sympatii i poparcia. Na przykład wczoraj rano dzwonił do mnie pewien ksiądz, profesor z Włoch, aby pogratulować mi książki. Nagroda Templetona dodała mi tylko sił do dalszej walki. O jej efekt jestem spokojny. Polacy szukają prawdy i są odporni na fałsz i manipulacje.

AG:Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Grabińska


Tomasz Teluk - politolog i ekonomista, doktor filozofii.
Wolnorynkowy publicysta i komentator, w przeszłości ekspert m.in. Centrum im.Adama Smitha i Centre for the New Europe w Brukseli. Założyciel i prezes Instytutu Globalizacji. Autor m.in. wydanej pod patronatem "Rzeczpospolitej" książki "Mitologia efektu cieplarnianego".


Książka dostępna tutaj:
http://www.globalizacja.org/sklep.php?pozycja=5

Osób które przeczytały artykuł: 1070

Ocena artykułu: 3.1   Osób które oceniły artykuł: 212    Oceń artykuł:   1   2   3   4   5


Komentarze do tego artykułu (5)

krytyk_2009 napisał(a):

Bardzo dobry wywiad! Chciałbym tylko dodać, że agencja kontrwywiadu, czy jak tam nazywa się to ciało, powinna wziąć pod lupę międzynarodowe finansowe powiązania krajowych ekologów, bo działalnośc tego towarzystwa staje się coraz bardziej groźna.

Dodano: 21-12, 17:23

praxus napisał(a):

To nie skandal - to demokracja ludowa zarządzana przez awangardę proletariatu w wydaniu państwowo-monopolistycznym kapitalizmu amerykańsko-europejskiego. Opłaca się być socjalistą! Kapitalistą trzeba się stać!

Dodano: 21-12, 17:45

Bartix napisał(a):

@krytyk2009 - "agencja kontrwywiadu" czyjego?

Dodano: 21-12, 22:10

adam wielomski napisał(a):

Znakomity wywiad

Dodano: 22-12, 13:09

kojonkoski napisał(a):

Panie Tomaszu. Zgadzam sie z Panem w 99%. Niech Pan tylko nie powtarza ciągle tezy o wpływie wulkanów, bo jest ona fałszywa, przez co łatwo Pana atakować ekologistom. Faktycznie wulkany emitują bardzo niewiele CO2 Pozdrawiam

Dodano: 22-12, 16:11

Dodaj komentarz
     



Księgarnia CapitalBook.pl



















Strona główna   |   Forum   |   Chat   |   Newsletter   |   Kontakt

Publicystyka   |   Aktualności   |   Ogłoszenia   |   Opinie   |   Multimedia   |   Czytelnia

© 2010 Konserwatyzm.pl    |   Foxer.PL   |   New World Public Actions
RSS