W okresie wyborczym politycy najchętniej składają obietnice. W tym czasie są skłonni obiecać wszystko. Dla wyborców powinien to być przede wszystkim czas rozliczania polityków. Oni obiecują, bo liczą na naszą krótką pamięć.
A. Górski w obecnej kadencji całymi miesiącami obiecywał, że złoży projekt ustawy ograniczającej propagandę homoseksualną. Nic takiego nie nastąpiło. Nim poseł A. Górski stanie do kolejnych wyborów powinien wytłumaczyć się z tej sprawy. Inaczej wyjdzie na to, że chodziło mu wyłącznie o to, by za pośrednictwem Naszego Dziennika i Radio Maryja manipulować wyborcami o poglądach katolicko-konserwatywnych.
W ostatnich dniach, gdy do sejmu wpłynął obywatelski projekt ws. ochrony życia, A. Górski wraz z J. Dziedziczakiem natychmiast zorganizowali parlamentarny zespół obrońców życia. Dobrze by było, gdyby przed zbliżającymi się wyborami A. Górski wyjaśnił, jakie były przeszkody, by zespół taki zorganizować na początku kadencji a stosowny projekt wnieść jako poselski. Bez takich wyjaśnień dość nieodpartym jawi się podejrzenie, iż parlamentarny zespół PiS zorganizowało tylko po to, by spychaniem PO na pozycje antykościelne storpedować sam projekt ustawy ws. ochrony życia, co na szczęście tym razem im się nie udało. Podejrzenie tym bardziej nieodparte, że PiS analogiczne działania podejmowało w 2007 roku przy próbie nowelizacji konstytucji i w 2009 roku przy sprawie sztucznego zapłodnienia pozaustrojowego.
Konserwatyzm.pl bardzo chętnie udostępni swoje łamy A. Górskiemu. Możemy również zorganizować publiczną dyskusję dla wyczerpującego wyjaśnienia tych spraw.
W imieniu Redakcji Konserwatyzm.pl
Ludwik Skurzak