Donald Tusk, a 'spełnianie marzeń'
Premier nie mógł w spokoju dokończyć meczu, o którego rozegranie został poproszony w liście, przez jednego z uczniów
Od red:
0:14 czyżby sędzia był wyborcą PIS'u?
Co do wnoszonych okrzyków: "W godzinach pracy, niech grają w piłkę rodacy" - Jesteśmy za!