Przeciw uciskowi podatkowemu

20 maja 2011 | Ogłoszenia

Warszawa, poniedziałek, 23.V.2011

W imieniu Kongresu Nowej Prawicy  i p.Janusza Korwina-Mikkego, prezesa KNP zapraszam  na pikietę protestacyjną przeciwko uciskowi podatkowemu i zadłużaniu przyszłych pokoleń. W proteście wezmą udział: Stowarzyszenie KoLiber, Stowarzyszenie "Ruch Wolności", Stowarzyszenie  "Liberalni", KonteStacja i Młodzież Wszechpolska oraz oczywiście Kongres Nowej Prawicy.

 

Nie dajmy się dłużej bezkarnie okradać!


Miejsce: ul. Świętokrzyska 12, przed gmachem Ministerstwa Finansów

Czas: poniedziałek, 23.V.2011, godz. 17:00

 

Bliższych informacji udzielą Państwu i na wszelkie pytania odpowiedzą:

Paweł Sadowski, Prezes Oddziału Stołecznego KNP, tel. 604 149 262, e-mail prezes.warszawa@upr-wip.pl

Tomasz Dalecki, Rzecznik Prasowy KNP, tel. 694 666 754, e-mail prasa@upr-wip.pl

 

z poważaniem

Tomasz Dalecki

Rzecznik Prasowy KNP



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 4

| odsłon: 1637

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-05-21 10:59:37
Kolejne puste frazesy pseudoprawicy. Żeby w Polsce zmienić podatki to trzeba zrobić najlepiej zamach stanu albo rewoltę jak Franco. Pikiety nic nie dają. To strata czasu.
| 2011-05-21 13:32:58
Na lekcjach języka polskiego, jeszcze w Liceum, dowiedziałem się od mojej wychowawczyni, pani Drapelli, że jeśli występują cyfry arabskie i rzymskie obok siebie, to nie przedziela się ich kropkami. Datę 23 V 20011 pisze się tak właśnie. :-)
| 2011-05-21 13:34:13
Sorry. :-( Za dużo zer w roku.
| 2011-05-21 23:07:25
Pikieta to rzeczywiście nie to samo co zamach stanu, ale zawsze'ć warto pokazać, że jesteśmy świadomi konieczności dokonania radykalnych zmian ustrojowych. Członkowie KZ-M wypowiadali to na Kongresie Nowej Prawicy bardzo wyraźnie. Nie można przecież wykluczać, że zamiast wyborów będziemy mieć w tym roku jakiś poważniejszy przełom. Może jest szansa żeby okazał się zwrotem we właściwym kierunku.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL