W wywiadzie dla "Super Expresu" Grzegorz Braun ponownie wylał kubeł pomyj na ś.p. abpa Życińskiego. W wywiadzie zatytułowanym "I tak nie powiedziałem wszystkiego o Życińskim" czytamy:
"Gorsząca antypolska i antykatolicka publicystyka Józefa Życińskiego na łamach 'Gazety Wyborczej' nie licowała z godnością i powołaniem katolickiego arcypasterza. Słowa 'kłamca' i 'łajdak' są najbardziej adekwatne".
W całym wywiadzie, gdzie nazwisko "Życiński" pada wielokrotnie, tylko raz G. Braun powiedział o Zmarłym "abp". Wszędzie indziej występuje jako "Józef Życiński". Biorąc pod uwagę związki G. Brauna ze środowiskiem tzw. legitymistów, można zaryzykować tezę, że mamy tutaj do czynienia z sedewakantystą.
G. Braun przerósł właśnie w antyklerykalizmie Joannę Senyszyn i osiągnął szczyty zajmowane dotąd samodzielnie przez Janusza Palikota.
[aw]