Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie wierzy w zamach na Lecha Kaczyńskiego. To bez wątpienia cios dla Stronnictwa Smoleńskiego. W wywiadzie-rzece mówi: „Lech Kaczyński nie miał już szans na wygraną. Rosjanie o tym wiedzieli, więc nie było powodów, by go eliminować. Oni nie są idiotami. Mogli chcieć go upokorzyć, ośmieszyć, skompromitować, ale zabijać?”.
Co więcej, uważa, że atmosferę jedności narodowej tuż po katastrofie zniszczyli (a raczej zniszczyły) osoby, które zbijają na tragedii kapitał polityczny i medialny. Mówi: "Później pamięć o Smoleńsku przekształciła się w wojnę polityczne, i to zabiło tamtego ducha. Wielu wykorzystuje ofiarę i pamięć do swoich celów politycznych, co bardzo szkodzi i sprawie poznania prawdy, i pamięci o tych, którzy tam zginęli”. Chyba nie ma wątpliwości, kogo ma na myśli. [s. 85]
JE