Narodowy socjalizm, zresztą jak i faszyzm w ogóle, był i niezmiennie jest traktowany przez główny nurt historiografii światowej jako zjawisko sytuujące się na skrajnej prawicy, zarówno w sensie ideologicznym, jak i czysto politycznym. Tego rodzaju kwalifikacja, funkcjonująca zazwyczaj bezrefleksyjnie, na zasadzie przyjętego z góry i nieweryfikowalnego aksjomatu, etykiety czy schematu interpretacyjnego, zniekształca i fałszuje prawdziwą jego naturę. Bowiem u samych źródeł, a także w – by tak to ująć - esencji narodowego socjalizmu (określanego też powszechnie skrótowo mianem „nazizm”, aczkolwiek jest to nazwa stosowana wyłącznie poza narodowym socjalizmem i polemiczna wobec niego; trzeba zwrócić uwagę na to, że sami hitlerowcy nigdy tak nie nazywali swojego ruchu czy ideologii politycznej ), będącego nie tylko niemiecką odmianą faszyzmu, ale i – jak trafnie zauważył niemiecki badacz totalitaryzmu Ernst Nolte – jego szczególnie radykalną wersją , obecne są komponenty ideowe i polityczne wielce charakterystyczne dla lewicy i lewicowości. To samo odnosi się oczywiście do faszyzmu jako takiego, jakkolwiek w przypadku innych niż narodowy socjalizm jego zastosowań nasycenie ruchu i doktryny lewicowością było na ogół mniejsze. Bez wątpienia nazizm stanowił najbardziej lewicową odmianę faszyzmu i zarazem jedną z najbardziej lewicowych wersji socjalizmu. Co więcej, w narodowym socjalizmie mamy do czynienia z przykładem lewicy wyjątkowo skrajnej, a lewicowości tak gwałtownej, że wręcz frenetycznej i równocześnie zupełnie irracjonalnej. Znany francuski badacz Jacques Ellul tak pisał o lewicowym i rewolucyjnym zacięciu narodowego socjalizmu: „nazizm był wielką rewolucją, przeciwko biurokracji, przeciwko starym, a na korzyść młodych, przeciwko hierarchiom dobrze osadzonym, przeciwko kapitalizmowi, przeciwko drobnomieszczańskiemu charakterowi, przeciwko komfortowi, dobrobytowi, przeciwko społeczeństwu konsumpcyjnemu, przeciwko tradycyjnej moralności, a w obronie instynktu, pragnienia, pasji, nienawiści do policji (również to!), w imię woli władzy, w imię tworzenia wyższej wolności” .
Aby przeczytać cały art. Prof. Bankowicza trzeba nabyć najnowszy numer "Pro Fide, Rege et Lege"
[aw]