Moskwa straszy

12 lutego 2012 | Aktualności

Rosja potrzebuje armii mobilnej i strasznej dla wrogów – podkreśla wicepremier Dymitr Rogozin.

Podczas swego objazdu po kraju, wicepremier ds. wojska i obronności odwiedził m.in. Nowosybirsk, gdzie wezwał do intensyfikacji produkcji zbrojeniowej na potrzeby nowoczesnego pola wojny. - W dzisiejszych czasach konflikty międzynarodowe cechuje skłonność do nagłej eskalacji, dlatego powinniśmy być przygotowani na wszystko! - zaznaczył Rogozin. Jego zdaniem „generałowie często przygotowują się do wojen, które już przegrali. Dlatego zadania tak dla armii, jak i dla całego kompleksu wojenno-przemysłowego winno wyznaczać państwo, w oparciu o wiedzę, że współczesne wojny nie trwają już latami”.


Lider Kongresu Wspólnot Rosyjskich OJCZYZNA i Frontu Narodowego na rzecz Armii przyznał też, że Rosja nie może po prostu kontynuować rozwoju swego kompleksu wojskowo-przemysłowego wg wzorców sowieckich, bowiem w minionym okresie kraj „utracił kontrolę nad produkcją różnych rodzajów uzbrojenia i techniki wojskowej”. - Ministerstwo Obrony zamawiało najróżniejszy sprzęt czasami nie wiedząc nawet gdzie go podziać. Teraz to jest to najwyżej czysty metalowy złom: ani go wykorzystywać, ani sprzedać – krytykował Rogozin. - Rosja potrzebuje jako gwarancji swego bezpieczeństwo armii, floty i strategicznych sił jądrowych zwartych, mobilnych, uzbrojonych po zęby i bardzo strasznych dla wrogów! - podkreślił rosyjski wicepremier. - Liczę na waszą pomoc... Trzeba by stworzyć nowe zasady współpracy m.in., ze środowiskami naukowymi i akademickimi tak, by Akademia Nauk nie była „odległą galaktyką”, na którą patrzymy przez teleskop, z zachwytem obserwując naszych uczonych akademików, a jednocześnie nie rozumiejąc, jak praktycznie zastosować to, co wymyślili dla zaspokojenia konkretnych potrzeb naszego przemysłu zbrojeniowego – mówił z kolei Rogozin na spotkaniu z nowosybirskim oddziałem Rosyjskiej Akademii Nauk

26 lutego w Moskwie odbędzie się pierwszy krajowy kongres Ochotniczego Ruchu Front Narodowy na rzecz Armii, Floty i Przemysłu Zbrojeniowego, stanowiącego tyleż zaplecze Rogozina (a w domyśle samego Władymira Putina), co jednocześnie formułę budzenia w Rosji ducha militarystycznego, jasno ukierunkowanego na odparcie politycznego nacisku Stanów Zjednoczonych i przeciwdziałanie dalszemu rozszerzaniu militarnych interwencji Waszyngtonu na świecie.

(karo)



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 1

| odsłon: 366

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


PRT
| 2012-02-12 20:30:38
Jaka Rosja jest zacofana. Pewnie ta armia nie jest nawet przyjazna gejom. Jej wzorem powinna być armia holenderska, która ucieka, jak jest jakieś niebezpieczeństwo.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL