Z jakich środowisk społecznych
rekrutowali się korporanci i czy istniały korporacje zrzeszające członków na
zasadzie pochodzenia społecznego?
Do korporacji w czasach II RP
należały dzieci przede wszystkim pochodzące ze środowiska mieszczańskiego oraz
ziemiańskiego, stosunkowo mało było dzieci chłopów (choć też się pojawiali).
Wielu ojców korporantów wykonywało wolne zawody.
Najbardziej znaną korporacją
zrzeszającą członków na zasadzie pochodzenia społecznego była krakowska ,,Corolla”, korporacja można rzec
ziemiańska, skupiała studentów pochodzenia szlacheckiego. Filistrami honoris
causa tej korporacji
byli tacy znani ziemianie jak: Wacław
Niemojewski, Franciszek Ksawery hr. Pusłowski, Kazimierz hr.
Osiecimski-Czapski, Michał hr. Rostworowski, Włodzimierz hr. Tyszkiewicz. Ciekawostką jest, że do ,,Corolli”
należał Konstanty Łubieński, przed wojną działacz
Myśli Mocarstwowej a w czasach PRL poseł ,,Znaku”.
Podobny charakter jak ,,Corolla” miała poznańska
korporacja ,,Corona” – aby do niej należeć należało udokumentować szlacheckie pochodzenie.
Wymowna jest dewiza tej korporacji „Pro
Patria et corona” - „Dla Ojczyzny i korony”. Należał do niej Józef Maria Bocheński,
który w Poznaniu był też prezesem Organizacji Młodzieży Monarchistycznej.
Jaki profil ideowy korporacji akademickich wyłania
się z Pana badań?
Obraz nie jest jednorodny. Jeśli chodzi o okres II
RP, znaczna część korporacji polskich należała do Związku Polskich Korporacji
Akademickich – ten w swej deklaracji miał m. in. zapisane, iż celem życia każdego korporanta jest praca
dla Polski, dla jej wielkości i potęgi. Dobro narodu jest dla niego najwyższym
prawem, miarą wartości moralnych, drogowskazem postępowania. Pracę dla Polski
pojmuje korporant jako pracę dla całego narodu. Przeciwstawia się on wszelkim
prądom i dążeniom, które ponad interesy narodu i państwa, jako całości, wynosić
pragną interesy osobiste, partyjne, klasowe.
Była to więc deklaracja o wymowie nacjonalistycznej. Oczywiście w samych ZPKA
jedne korporacje bardziej inne trochę mniej zwracały na nią uwagę. Uogólniając
jednak można przyjąć, że w zasadniczym zrębie zgadzały się z tą deklaracją.
Elementy nacjonalistyczne widoczne są także w ideologii większości korporacji
mniejszości narodowych, np. żydowskie korporacje związane często były z ruchem
syjonistów-rewizjonistów Żabotyńskiego. Korporacje prosanacyjne odwoływały się
natomiast do ideologii mocarstwowej, której korzeni szukać należy w idei
jagiellońskiej. Bez wątpienia, należy także
stwierdzić, że przynależność korporacji do danej orientacji politycznej
zależała w znacznym stopniu od liderów tych organizacji, którzy umiejętnie
kierowali ich aktywnością na polu akademickim.
Należy jednak podkreślić, iż śledząc
enuncjacje korporacji, wyłania się następujący obraz: poszczególne korporacje różniły się między
sobą, nawet mając podobną orientację polityczną. Wynikało to z następujących
względów:
- inna tradycja
poszczególnych korporacji;
- inny czas zachodzących
przeobrażeń ideologicznych (właściwy dla każdej korporacji); zmiany
mentalnościowe kolejnych pokoleń korporantów;
- miejsce działania
korporacji; wpływy na korporację starszych członków będących filistrami; -
zmieniająca się rzeczywistość polityczna w kraju w okresie dwudziestu lat
niepodległości.
Czy władze poszczególnych
korporacji akceptowały uczestnictwo swoich członków w partiach politycznych?
Korporacje były zazwyczaj apartyjne,
nie opowiadały się za konkretną partią polityczną, ale nie były apolityczne,
większość tych działających w II RP miała mocny profil polityczny. Członkowie
korporacji czasami należeli do akademickich organizacji politycznych jak: Ruch
Młodych OWP, Sekcja Akademicka SN, Myśl Mocarstwowa, Młodzież Wszechpolska, czy
nawet Legion Młodych. Światopogląd znacznej ilości korporacji zbliżony był do
reprezentowanego przez obóz narodowy, czasami, rzadziej, do prawicy
piłsudczykowskiej czy też chadecji. Były też korporacje jak ,,Arkonia”, które zabraniały swym
członkom należeć do ugrupowań politycznych. W korporacjach działali też ludzie
nie zainteresowani szczególnie mocno polityką, przyciągała ich do korporacji
atmosfera w nich panująca, możliwość spędzania czasu w gronie przyjaciół,
wspólna dobra zabawa.
Pełna wersja wywiadu znajduje się w najnowszym nr Pro Fide Rege et Lege. Czasopismo można zakupić w naszej księgarni:
http://sklep.konserwatyzm.pl/pro-fide-rege-et-lege-nr-2-2011/
Książkę dr Patryka Tomaszewskiego dotyczącą polskich korporacji akademickich w okresie międzywojennym można kupić bezpośrednio u wydawcy:
http://cycero.net/pl/patryk-tomaszewski-polskie-korporacje-akademickie-w-latach-1918-1939.html
a.me.