Sędzia Janusz Knapczyk z Zakopanego podkreślił w piątek, że opisany w
akcie oskarżenia znak przekreślonej gwiazdy Dawida, który miał nosić na
koszulce Tomasz Piczura, istotnie wyczerpuje znamiona przestępstwa,
jakim jest szerzenie nienawiści na tle narodowościowym. - Jednak nie
pojawiły się jednoznaczne dowody, że to oskarżony był widziany w takiej
koszuli - uzasadnił uniewinniający wyrok sędzia.
Tydzień wcześniej podczas rozprawy Michał Rusinek - literat, wykładowca
UJ i były sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej - zeznał, że latem
2009 r. widział mężczyznę, który pracował przy obsłudze kolejki
turystycznej w Dolinie Chochołowskiej w koszuli ze znakiem przekreślonej
gwiazdy Dawida. Wydało mu się niestosowne, że tego typu emblemat
propaguje osoba zatrudniona przy obsłudze ruchu turystycznego w
Tatrzańskim Parku Narodowym. Rusinek oświadczył, że po dwóch latach
trudno mu stwierdzić, czy mężczyzną tym jest znajdujący się na sali
oskarżony.
Komentarz: Proces o to, że komuś się wydawało, że widział kogoś noszącego jakąś koszulkę od samego początku wydawał się absurdem godnym Monty Pythona.
a.me.