Wypowiedzi telewizyjne policjantów i proreżimowych liberalnych dziennikarzy aż zioną wściekłością. Wczoraj słyszałem, że sposób przesłuchania Matki nieżyjącej Magdy przed Detektywa był sprzeczny z "prawami człowieka". Dziś rano obiło mi się nawet o uszy, że być może, iż Rutkowskiemu zostaną postawione zarzuty za nielegalne prowadzenie śledztwa i - w domyśle - nielegalne rozwikłanie sprawy, z którą nie poradziła sobie państwowa policja.
Fakt, mnie też nie podobała się triumfatorska i pijarowska konferencja prasowa detektywa Rutkowskiego, acz widać, że w jej tle był ostry konflikt z policją i instytucjami śledczymi w naszym kraju. Nie zmienia to jednak obiektywnego faktu, że to Detektyw - właściwie sam jeden - rozwikłał tę głośną sprawę, gdy dziesiątki policjantów i prokuratorów utknęły w miejscu. Mówią nam dziś, że "odpowiednimi metodami" w końcu i tak doszliby prawdy. Zapewne, po miesiącu kosztownych poszukiwań z zaangażowaniem setek funkcjonariuszy oderwanych od innych działań. Ale, oczywiście, z poszanowaniem "praw człowieka". Ciekawe gdzie były owe "prawa" gdy umierała mała Magda i gdy zakopywano ją pod stertą gruzu?
Najbardziej podoba mi się idea, aby postawić Rutkowskiemu zarzuty karne. Nawet dopisałbym - tak na przyszłość - nowy artykuł do kodeksu karnego: "Kto publicznie kpi z nieudolności policji i innych organów państwa podlega karze...".
Panowie Policjanci: raz się wygrywa, raz się przegrywa. I jak się przegra, to należy pogratulować lepszemu i z szacunkiem uchylić kapelusza. To takie trudne?
Adam Wielomski