Rząd skapitulował: ACTA nie będzie

3 lutego 2012 | Aktualności

Premier Donald Tusk poinformował, że podjął definitywną decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA.

Jak dodał, jest rozgoryczony na urzędników, bo włożył dużo energii w to, aby kwestie wolności w internecie były przedmiotem nieustannego dialogu.

http://wiadomosci.wp.pl/title,Proces-ratyfikacji-ACTA-zawieszony,wid,14224470,wiadomosc.html?ticaid=1ddb0

Komentarz: Proponuję kontynuować protesty i zachować czujność. W Polsce jeden telefon z Ambasady Amerykańskiej może mieć większe znaczenie niż wola milionów wyborców. [aw]



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 4

| odsłon: 397

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2012-02-03 16:52:54
Uwaga lemingi! Możecie wracać przed monitory, koniec imprezy! I nie zapominajcie, że to dzięki premierowi Tuskowi wstrzymano ratyfikację ACTA i tylko głos oddany na niego zapewni wam nieograniczoną wolność internetu! - a poważnie rzecz ujmując, to sądzę, że z pewnego punktu widzenia Tusk za szybko uległ. Ludzie pewnie rozejdą się do domów, a do wyborów zdążą zapomnieć, że coś takiego jak ACTA w ogóle istniało. Chociaż bardzo chciałbym się mylić... Teraz trzeba bacznie obserwować sytuację, bo to, że protesty osiągnęły jakiś tam rezultat, nie oznacza, że bojownicy o "wolność i demokrację" przestali o tych regulacjach myśleć.
| 2012-02-03 17:01:00
Czy nie jest aby tak, że ACTA tak czy siak obowiazywać w Polsce bedzie, bo do tego zobowiazują nas umowy miedzynarodowe, i, jesli Parlament Europejski ratyfikuje ACTA, to "z automatu" obowiazywać ona bedzie takze i u nas?
| 2012-02-04 08:56:59
@ P. Kozaczewski - oczywiście. To kolejna pijarowska sztuczka Ryżego. ACTA zostało podpisane przez Polskę 26 stycznia 2012 roku, więc owe wstrzymywanie się z jego ratyfikacją to tylko odkładanie tej sprawy w czasie i robienie ludziom wody z mózgu. Warto również wiedzieć, że nawet gdyby Polska jej jakimś cudem nie ratyfikowała (bo np. Ryży z Komoruskim stwierdziliby, że słupki popularności są ważniejsze niż telefon z Waszyngtonu czy Brukseli), to i tak nie będzie to miało znaczenia, jeśli ACTA ratyfikuje przynajmniej sześć krajów UE. Panowie od New World Order się wycwanili i wyciągnęli właściwe wnioski po Traktacie Lizbońskim. Teraz już nie trzeba zgody każdego kraju członkowskiego UE - wystarczy sześć.
| 2012-02-04 10:29:26
Jest jeszcze jeden aspekt - przecież Tusk nie powiedział nic innego, niż przed podpisaniem - tyle, że miał smutniejsza minę i boleśniejszy głos: "podpisaliśmy, będziemy dalej konsultować, ratyfikacja w przyszłości". Że nazwał tę przyszłość "zawieszeniem" - nie ma zupełnie żadnego znaczenia.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL