Powyższa kronika filmowa przedstawia końcowy fragment
ceremonii otwarcia Saboru Państwowego ( Sejmu) w Zagrzebiu ( NDH) w lutym
1942 roku. Doktor Ante Pavelic zgodził się zwołać Sabor na naleganie Marszałka
Slavko Kvaternika. Ceremonia otwarcia miała miejsce w obecności przedstawicieli III Rzeszy i Włoch.
Przemówienie Dr Pavelicia jest bardzo interesujące. Daje się ono streścić w dwóch punktach :
1.Największym dobrem dla Chorwacji jest jej państwowa niezawisłość - tu widać państwowotwórczą ideologię Ustaszy.
2.Dzięki pracy Saboru (w rzeczywistości ciało to nie odgrywało
później żadnej roli), niezawisłość Chorwacji będzie "zabezpieczona "
i "nigdy więcej już cudzoziemiec naszą ziemią nie zawładnie" - tu
widoczna jest etniczno-chorwacka koncepcja Ustaszy.
Te słowa wypowiedziane uroczyście w trakcie
oficjalnej, państwowej uroczystości z udziałem najwyższych
władz dobitnie wykazują, że dla Poglavnika niezawisłość państwową
Chorwacji oznaczała brak podległości wobec Serbii oraz nieistnienie
Jugosławii, ponieważ w momencie
w którym wygłaszał on owo przemówienie, Chorwacja była całkowicie
zależna od
Niemiec i od Włoch, z Włochami dodatkowo w napiętych stosunkach, zaś
część jej terytorium znajdowała się pod włoską okupacją zapewnioną ugodą
rzymską
z 1941 roku.
Symbolika obecna w trakcie ceremonii, a widoczna w kronice jest również interesująca:
1".U" z bombą w środku to godło ruchu UHRO (Hrvatska Revolucionarna Organizacija )
,
Chorwackiej Powstańczej Organizacji Rewolucyjnej, która zmieniła później
swą nazwę, a która popularnie zwano w skrócie "Ustasza", co znaczy
"Powstaniec".
Bomba jest aluzja do używania terroru jako metody
walki politycznej.
2.Ręce podniesione w trakcie śpiewu hymnu
narodowego: Ustasze nauczyli się tego gestu od włoskich faszystów u których byli na emigracji, i gdzie organizowali i
szkolili swe oddziały zbrojne.
Slavko Kvaternik już w październiku tego samego 1942 roku popadli w
niełaskę i został wysłany na przymusowy urlop do Słowacji. Konflikt
między nim a jego przyjacielem Dr Paveliciem narastał od
dawna. Chorwacja była podporządkowana Niemcom i Włochom. Niemcy wymagali
od nacjonalistów chorwackich polityki antyżydowskiej, co było całkowitą
nowością w Chorwacji, gdyż nacjonalizm chorwacki kierował swoje
ostrze przeciw Serbom, ale
nigdy przedtem przeciw Żydom. Główny teoretyk
wczesnego nacjonalizmu chorwackiego był pochodzenia żydowskiego, zaś
zarówno małżonki Kvaternika jak i samego Poglavnika były Żydówkami.
Politykę antyżydowską i zagładę Żydów jednak prowadzono. Kvaternik był
również coraz bardziej krytyczny wobec Osi.
Żona Kvaternika popełniła samobójstwo w 1941
roku.
Uwagi w związku z
referendum chorwackim z 22/01/2012:
1.Potomkowie Ustaszy lubią podkreślać że Dr Pavelic wznowił państwo
chorwackie po 800 latach. Jeżeli uznać NDH za państwo niepodległe, co
osobiście uważam za tezę wątpliwą, można w ten sposób rozumować ale to
jest częściowo naciągane.
2.W rzeczywistości NDH była państwem, któremu Niemcy ufali.
Poglavnik był ich oddanym sojusznikiem do samego końca, pozostał
nim nawet po śmierci Adolfa Hitlera. Można mówić nie tyle o
niezawisłości co o ogromnej swobodzie manewru w polityce wewnętrznej.
Była raczej NDH tworem
autonomicznym wobec Rzeszy.
3.Państwo jednak istniało naprawdę i nie wchodziło w skład okupowanej Jugosławii zaś Serbowie byli w nim prześladowani.Słuszna
wydaje się formuła, że istniała realnie chorwacka państwowość.
4.Ta państwowość zanikła w 1945 roku i została
odnowiona w roku 1992 oraz ugruntowana w trakcie wojny zakończonej w roku
1995.
5.Obecna państwowość chorwacka jest bez wątpienia zbudowana na
wzorze NDH, choć Chorwacja nie jest dziś zależna od III
Rzeszy z tego powodu, że państwo owo już nie istnieje. Na jednym z
chorwackich forów internetowych znalazłem kiedyś zdanie skierowane
do jakiegoś wątpiącego (cytuje z pamięci) "Kretynie! Gdyby nie było
Pavelicia,
nie byłoby dziś ciebie tutaj". To jest w tych środowiskach obiegowa
opinia. Tak samo sądzi filozof Mladen Schwartz, choć tezę
te wyraża w sposób nieco bardziej cywilizowany (cytuję z pamięci):
"Gdyby nie było Chorwacji Pavelicia, nie byłoby Chorwacji
Tudzjmana". Jest to prawda, bo to Ustasze stworzyli NDH wbrew woli
innych
chorwackich ugrupowań politycznych i to oni, za cenę sojuszu z Osią,
odbudowali państwowość chorwacką.
6.Stwarza to dla Chorwatów sytuację nie do
wytrzymania. Muszą bowiem że względu na zbrodnie nazistów i Ustaszy
wypierać się stale NDH, a jednocześnie
ich dzisiejszy status jest w dużym stopniu zależny od modelu
NDH. To powoduje stalą potrzebę mówienia o demokracji , stałe dodawanie
że "jesteśmy demokratami ale co do przeszłości nie mamy sobie nic do
zarzucenia", fakt iż zapis o demokratycznym charakterze państwa został
wprowadzony do Konstytucji i to właśnie między innymi tłumaczy
moim zdaniem rekordową absencję w niedawnym
referendum. Chorwaci są po prostu zdezorientowani.
7.Chorwacja jako taka nie ma w sobie aspiracji do niepodległości,
gdyż właściwie nigdy jej nie znała.Potomkowie Ustaszy są ludźmi jednej
idei: niezależności od Serbii i wyjścia z Jugosławii. W sytuacji w
której Serbia znajduje się poza
UE, a Jugosławia nie istnieje nawet z nazwy, przynależność lub nie do UE
nie ma dla większości z nich znaczenia.
Są zresztą bez wpływów w kraju, choć je mają na
emigracji, szczególnie w Australii.
Błąd!!!
UE nie jest czymś złym dlatego, że ogranicza suwerenność państw,
bo to samo w sobie jest sprawą neutralną, ale dlatego że
jest nosicielem demoliberalnego wirusa i dekadencji w formie
śmiercionośnej. Przynależność do UE może być więc dla Chorwatów
fatalna, czego wyraźnie nie zauważyli.
Referendum z 22/01/2012 nie jest moralnie ważne. Akces do UE
zaaprobowała tylko znikoma ilość obywateli.Jednakże
jego wynik będzie miał dla Chorwacji fatalne skutki gdyż z całą
pewnością członkiem UE stanie się w pewnym momencie również Serbia i nie
można wykluczyć, że między rządami tych dwóch krajów nawiązane zostaną
stosunki typu jugosłowiańskiego .Zależna całkowicie
od turystyki i łatwa do zduszenia w przeciągu jednego sezonu
Chorwacja będzie w stosunku do Serbii zawsze elementem
słabszym.
Referendum z 22/01/2012 można więc być może nazwać
referendum w sprawie wznowienia Jugosławii.
Nacjonalizm chorwacki w wersji ustaszowskiej jest dziś martwy.
To on jest zresztą częściowo odpowiedzialny za wynik referendum. Należy
obawiać się nasilenia polityki "przyjaznej
demokracji" w Chorwacji, później wznowienia Jugosławii w zawoalowanej
formie. Ustaszyzm pozostał dla nacjonalistów
chorwackich zarazem kulą u nogi co i punktem
odniesienia. Jego wspomnienie hamuje
narodziny nowego nacjonalizmu na miarę czasów. Nie mają odwagi go potępić,
nie potrafią go przezwyciężyć, są w sytuacji bez wyjścia. Jedyną drogą wydaje się powrót do wczesnego nacjonalizmu
Josipa Franka i jego współpracowników z całkowitym pominięciem koncepcji
Dr Pavelicia, wręcz z ich potępieniem.
Antoine Ratnik
a.me.