W końcu lat
50., wykluczeni z udziału w posiadaniu i pozbawieni szans awansu
społecznego Kubańczycy poparli rewolucję w przekonaniu, iż suwerenność,
sprawiedliwość społeczna i demokracja staną się w końcu rzeczywistością.
Początkowe
poparcie dla rewolucyjnych postulatów zaczęło załamywać się w momencie,
gdy stało się jasne, iż radykalny rząd przedkłada swoją wizję
sprawiedliwości społecznej i suwerenności narodu nad demokrację oraz
wolności obywatelskie i polityczne. Sojusz Kuby z ZSRR uznany został
przez wielu za zdradę rewolucyjnych ideałów. Bezustannie zagrożona
rewolucja, niczym oblegana twierdza, musiała być broniona jednomyślnie i
bezwarunkowo. I tak poczęła pożerać swoje własne dzieci.
Przywódcom
rewolucji od początku towarzyszyła troska o głęboką transformację
narodowej świadomości. Do wykuwania świadomości rewolucyjnej potrzebne
były wszystkie środki formowania społeczeństwa: szkolnictwo,
wydawnictwa, kino, teatr, prasa, media radiofoniczne i telewizyjne. W
1959 roku rewolucjoniści przejęli kontrolę nad Federacją Studentów
Uniwersyteckich (Federación de Estudiantes Universitarios).
Czystka przeprowadzona wśród wykładowców w 1960 r. objęła około 80 %
pracowników. Między rokiem 1959 a 1960 upaństwowiono prywatne środki
przekazu. We wrześniu 1960 r. utworzono sieć Komitetów Obrony Rewolucji (Comités de Defensa de la Revolución),
które stać miały na straży rewolucyjnego porządku. Pajęczyna komitetów,
obejmująca chyba wszystkie domy na wyspie, stała się oczami i uszami
rewolucji: komitety miały wiedzieć o obywatelach wszystko i informować o
pojawieniu się wrogich czynników. Do zadań członków CDR zaliczono
pełnienie straży w nocy, czuwanie nad bezpieczeństwem, mobilizowanie do
udziału w zbiorowych wydarzeniach, pomoc dzieciom i czuwanie nad ich
rewolucyjną edukacją od najmłodszych lat.
Realizacja
ideału podmiotu rewolucyjnego – „nowego człowieka”, wykreślonego przez
Che Guevarę, dotknęła sfery moralności i obyczajowości obywateli.
Podsycając, potęgując i wykorzystując obecne w kubańskiej kulturze
zjawisko
machismo, przeciwstawiano zdrowej, naturalnej
heteroseksualności ludu, jak i heroizmowi mężnych „brodaczy” -
burżuazyjne zepsucie słabych homoseksualistów. Moralne oczyszczenie,
które zmienić miało społeczeństwo w zbiór podmiotów rewolucyjnych,
wykraczało oczywiście poza kwestię skłonności seksualnych, lecz to one
właśnie wykorzystane zostały jako pretekst do pozbywania się osobników
niewykazujących rewolucyjnego entuzjazmu, ideologicznie „niepoprawnych”,
„niepewnych”, a więc kontrrewolucjonistów. Nagonka rozpętana przeciw
homoseksualistom objęła przede wszystkim środowiska inteligencji i
artystów. Kulminacją tej polityki było utworzenie w listopadzie 1965
roku, na obrzeżach prowincji Camagüey, Wojskowych Odziałów Wspierania
Produkcji (
Unidades Militares de Ayuda a la Producción). W
zamkniętych obozach, jakimi były te oddziały, osoby osadzone pod
zarzutem homoseksualizmu, uprawiania prostytucji, przejawów dewiacji
ideologicznej, w tym religijnej, zmuszano do pracy i poddawano
indoktrynacji politycznej. W 1968 roku głosy protestu opinii publicznej
zmusiły władze do zamknięcia obozów. Niemniej jednak, represje
wobec „wrogów ludu” i homoseksualistów nie zakończyły się. We wrześniu
tego roku, w hawańskiej dzielnicy rozrywki Vedado, służby bezpieczeństwa
przeprowadziły obławę na homoseksualistów. Podczas tej akcji zatrzymano
i uwięziono na okres roku i dłuższy osoby uważane za antyspołeczne:
noszące długie włosy, wyróżniające się ubiorem lub posiadaniem rzeczy
zagranicznych. Guillermo Cabrera Infante i inni artyści wybrali wtedy
emigrację. Wielu w tym czasie odeszło w cień, ich twórczość nie była
udostępniana odbiorcom, ich spotkania stały się potajemne.
[11]Z końcem lat
60. nastał kres eksperymentu kubańskiego komunizmu i rozpoczął się okres
dogmatyzmu w sferze kultury. Wyspa okazała się niezdolna do minimalnej
autonomii ekonomicznej. Porażka zafry 10 milionów ton w 1970 roku
wyznaczała początek etapu całkowitej zależności Kuby od ZSRR, którego
model miała odtąd wiernie kopiować, przekształcając się w państwo
totalitarne. Jedną z pierwszych ofiar nowej polityki kulturalnej stał
się poeta Heberto Padilla. W zbiorze jego poezji
Fuera del Juego,
zawierającym krytykę procesu rewolucyjnego, dopatrzono się treści
kontrrewolucyjnych. „Przypadek Padilli” wywołał protest intelektualistów
sekundujących dotąd wiernie kubańskiej rewolucji. Po niecałym miesiącu
więzienia poeta publicznie wyznał swe grzechy potępiając również
kontrrewolucyjną postawę swoich przyjaciół i żony. Zaprzestano
publikacji Padilli w kraju, zakazano mu wydawania tekstów za granicą,
udzielania wywiadów i opuszczania Kuby.
[12]
Na I Narodowym
Kongresie Edukacji i Kultury, który odbył się w kwietniu 1971 roku,
uchwalono, iż każde dzieło artystyczne stanowi własność narodu. W
przemówieniu na zamknięcie kongresu Fidel przedstawił zgromadzonym nowe
ramy polityki kulturalnej: sztuka miała być bronią rewolucji, kultura -
polem działalności mas, a marksizm-leninizm - jedynym narzędziem
interpretacji rzeczywistości.
[13]
Po kongresie
nadeszła kolejna fala moralnego oczyszczania instytucji. Homoseksualizm
posłużył jako pretekst do pozbycia się jednostek przejawiających
niejednomyślność lub „apatię”. Jak wspomina Reinaldo Arenas, w
telegramach informowano artystów i intelektualistów o pozbawieniu ich
dotychczasowego stanowiska ze względu na brak
kwalifikacji politycznych i moralnych, niezbędnych do wykonywania obowiązków służbowych.
[14]
Zwolnienia te nie objęły pracowników Baletu Narodowego, Casa de las
Américas oraz ICAIC, chronionych przez swych dyrektorów Alicię Alonso,
Haydée Santamaríę i Alfredo Guevarę.
[15]
W 1974 roku
uchwalono Ustawę przeciwko wrogiej propagandzie, która przewidywała kary
od 3 do 12 lat pozbawienia wolności dla występujących przeciwko
socjalistycznemu porządkowi w formie ustnej czy pisanej (ustawę tę
zastąpiły później artykuły w kodeksie karnym). Pierwszy Kongres
Komunistycznej Partii Kuby potępił próby wykorzystania sztuki dla
potrzeb ideologii przeciwnych socjalizmowi. Zgodnie z artykułem 5.
uchwalonej w 1976 roku i obowiązującej do dziś Konstytucji,
Komunistyczna Partia Kuby jest
siłą rządzącą, która stoi ponad
społeczeństwem i państwem, organizującą i kierującą wspólnym wysiłkiem w
dążeniu do społeczeństwa komunistycznego i budowie socjalizmu.
Według artykułu 62., korzystanie ze swobód obywatelskich podporządkowane
jest interesom państwa socjalistycznego oraz celom budowy socjalizmu i
komunizmu. Konstytucja uznaje swobodę twórczości artystycznej, o ile jej
treść nie jest przeciwna rewolucji. Według artykułu 53., wolność słowa i
prasy warunkowana jest zgodnością z celami socjalistycznego państwa,
które pozostaje jedynym właścicielem środków przekazu.
[16]
W tym samym,
1976 roku, utworzone zostało Ministerstwo Kultury, na którego czele
stanął Armando Hart, zapoczątkowując etap „autocenzury” twórców, okres
pozornego otwarcia określany jako „aksamitne więzienie”. Powstały
wówczas oficjalne instytucje - domy kultury, warsztaty literackie -,
których celem pozostaje stymulowanie i potwierdzanie udziału mas w
tworzeniu kultury. Śmierć Lezamy Limy w 1976 roku została przemilczana
przez kubańskie media, jeśli nie liczyć drobnej wzmianki w dzienniku.
Nie słabły prześladowania intelektualistów i artystów: do więzienia
trafili m. in. powieściopisarz Reinaldo Arenas, dramaturg René Ariza,
scenarzysta Rafael Saumell, historyk Ariel Hidalgo, profesor filozofii
Elizardo Sánchez, dziennikarze Amaro Gómez i Rafael Cartaya. W drugiej
połowie lat 70. na Kubie rozkwitał gatunek powieści detektywistycznej,
wychwalający sukcesy agentów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w walce
przeciwko dewiantom. W ciągu 3 miesięcy 1980 roku przez port Mariel
wyspę opuściło 125 000 osób, pospolitych więźniów, homoseksualistów, ale
i wielu twórców.
[17] Polityka migracyjna, skwapliwie negocjowana z rządem USA, stanowiła wentyl bezpieczeństwa dla rewolucji.
[18]
Niesłabnące
represje wywołały polityczne milczenie obywateli i doprowadziły do
upowszechnienia się podwójnej moralności – publicznego wygłaszania
poglądów odmiennych od rzeczywiście wyznawanych. Z drugiej strony, w
latach 80., młodzi artyści, intelektualiści i dziennikarze próbowali
przełamać sztywne ramy oficjalnego dyskursu. Wobec malejącej pomocy ZSRR
i porażającej oczywistości problemów ekonomicznych kraju, w 1986 roku
rząd ogłosił początek “procesu rektyfikacji błędów i negatywnych
tendencji”, który doprowadzić miał do przezwyciężenia i naprawy skutków
dotychczasowych niedociągnięć w budowie socjalizmu. Głosy krytyki
wskazujące na odpowiedzialność instytucji narodowych za sytuację
gospodarczą i społeczną kraju pojawiły się nawet w prasie oficjalnej. Na
wieść o zmianach politycznych w byłych krajach socjalistycznych
dziennikarze kubańscy podjęli debatę na temat konieczności ponownego
rozpatrzenia kwestii polityki informacyjnej. Po rozpadzie bloku
komunistycznego wielu działaczy partyjnych w obrębie instytucji
państwowych wierzyło, iż przekonanie najwyższego dowództwa do ponownej
oceny kryteriów rozwoju i bezpieczeństwa narodowego okaże się możliwe.
Cześć artystów zdawała się tolerować reżim, trwając w impasie w
oczekiwaniu na nieuchronne „zdarzenie biologiczne”. Inni, jak grupa
pisarzy, którzy w 1991 roku podpisali
Deklarację Intelektualistów Kubańskich
(domagając się m. in. amnestii więźniów politycznych, wolnych wyborów,
prawa do emigracji) otwarcie z reżimem zrywali. Grupy młodych
intelektualistów w sposób mniej lub bardziej jawny odkrywały porażkę
kulturalnych celów rewolucji.
[19]
Nadzieje na
znaczące zmiany zostały jednak szybko rozwiane. Ograniczono ilość i
częstotliwość publikacji, usuwano ze stanowisk konfliktowych
dziennikarzy. Zarówno elity, jak i zwykłych obywateli, sparaliżowała
wiadomość o procesie przeprowadzonym przeciwko oskarżonym o handel
narkotykami 14 urzędnikom armii i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i
rozstrzelaniu gen. Arnaldo Ochoa i płk. Antonio de la Guardia.
Propozycje liberalizacji systemu rozważano jednak, choćby za zamkniętymi
drzwiami, do 1995 roku, kiedy to Fidel ogłosił:
Każde nasze otwarcie niosło ze sobą ryzyko. Jeśli trzeba będzie więcej reform, przeprowadzimy je. Na razie nie są one konieczne.[20]Zestrzelenie awionetek
Hermanos al Rescate,
którego dokonano kilka miesiący później, stanowiło dobitny przekaz dla
popierających politykę otwarcia i poprawy stosunków z USA.
Rząd
nieodmiennie odpowiadał prześladowaniami na wszelkie postulaty zmian,
przeprowadzając tylko reformy ekonomiczne, które pozwoliły utrzymać
władzę i być może ocaliły kraj od śmierci głodowej. Fakt, iż oczekiwana
na początku lat 90. zmiana nie nastąpiła, mobilizował opozycję. W 1997
roku Félix Bonne Carcassés, René Gómez Manzano, Vladimiro Roca Antúnez i
Marta Beatriz Roque Cabello przedstawili władzom dokument
La Patria es de Todos.
Krytykowali w nim brak podstawowych wolności, politykę gospodarczą oraz
fałszowanie historii, za co skazani zostali na kary więzienia od 2 do 5
lat. Wizycie papieża Jana Pawła II w 1998 roku towarzyszyło uznanie
pewnych swobód religijnych oraz zwolnienie 300 więźniów politycznych.
Mimo tego, kubańskie ustawodawstwo dotyczące wolności wypowiedzi
nabierało coraz bardziej represyjnego charakteru. W 1999 roku
Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Ustawę o ochronie niepodległości i
gospodarki Kuby (
Ley 88, de Protección de la indpendencia nacional y la economía de Cuba),
nazwaną „prawem knebla”, z powodu nadzwyczaj rygorystycznych ograniczeń
wolności wypowiedzi i dostępu do informacji. Ustawa ta przewiduje kary
do 20 lat pozbawienia wolności za działalność rozumianą jako wspieranie
celów ustawy Helmsa-Burtona z 1996 roku. Jednakże, mając na względzie
praktyki stosowane w kubańskim sądownictwie, jego regulacjom podlegać
może każda czynność, którą w najogólniejszym rozumieniu uważa się
za komunikację, bądź mająca związek z informacją.
[21]
Od 1996 roku
opozycjoniści opracowywali szkic projektu Varela, obejmującego
propozycje zmian i oficjalnie ogłoszonego w Hawanie w styczniu 1998
roku. Działając zgodnie z kubańską Konstytucją, dopuszczającą referendum
i prawo inicjatywy ustawodawczej obywateli (po zebraniu 10000
podpisów), 10 maja 2002 roku wręczono Zgromadzeniu Narodowemu projekt
referendum obejmującego pięć punktów: prawo do wolności wypowiedzi,
stowarzyszeń, amnestia dla więźniów politycznych, prawo do tworzenia
firm i nowe prawo wyborcze. Projekt podpisało 11 020 obywateli.
Kilkakrotnie zawieszano obrady mającego rozpatrzyć petycję Zgromadzenia
Narodowego, podważano autentyczność podpisów, aż ostatecznie, w 2003
roku, ogłoszono sprzeczność projektu z podstawowymi zasadami
Konstytucji. Władze kubańskie przeprowadziły także referendum, w którym
Kubańczycy opowiedzieli się za wprowadzeniem do Konstytucji zapisu o
nieodwołalności socjalistycznego systemu na Kubie.
[22]
Już w grudniu
2001 roku rozpoczęły się aresztowania obrońców praw człowieka i
promotorów projektu Varela. Złożenie podpisów w maju 2002 zapoczątkowało
kolejne fale aresztowań i represji, skierowane także przeciwko
organizatorom niezależnych bibliotek, nowych inicjatyw kulturalnych i
obywatelskich, niezleżnym dziennikarzom, dysydentom. Działacze tracili
pracę, byli nachodzeni przez policję, w niektórych przypadkach wydalani
ze studiów lub pozbawiani tytułów uniwersyteckich, stawali się ofiarami
actos de repudio
– aktów nienawiści i potępienia, w których inni Kubańczycy obrzucają
ich wyzwiskami, popychają, malują obraźliwe hasła na domach.
Przeklęta okoliczność wody ze wszystkich stron
czyni Kubę naturalnym więzieniem. Ubiegający się o pozwolenie na
opuszczanie kraju, mogli liczyć się z pozbawieniem dachu nad głową,
miejsca pracy, społeczną izolacją. Ci, którzy je otrzymali, pozbawiani
byli często obywatelstwa i możliwości powrotu. Rząd rozpętał oficjalną
kampanię w celu zbojkotowania projektu Varela (którego nigdy nie
opublikował), publicznego zastraszenia jego zwolenników i rozpoczął
działania w celu podzielenia opozycji. W marcu 2003 roku zaaresztowano i
- przy zastosowaniu Ustawy 88 - skazano na wieloletnie więzienie 75
działaczy opozycji, z których mniej więcej połowa związana była
z projektem. Dysydentów oskarżano o działanie na szkodę państwa i
pobieranie wynagrodzenia z USA.
[23]
W
lipcu 2006 roku, kiedy Fidel obwieszczał przekazanie swych funkcji
bratu, Raulowi Castro, w związku z koniecznością poddania się operacji,
Kuba zamarła w oczekiwaniu. Odpowiedzią na ponownie rozbudzone nadzieje
był wydany przez Raula Castro dekret 242, ustanawiający "system
przeciwdziałania i czujności społecznej", jeszcze bardziej zacieśniający
kontrolę nad społeczeństwem. System, kierowany przez Komisję Narodową
(w jej skład wchodzą kubańscy ministrowie Edukacji, Spraw Wewnętrznych,
Zdrowia, Pracy, Kultury, Szkolnictwa Wyższego, Sprawiedliwości, Sportu)
ma jednoczyć obywateli w zapobieganiu przestępczości i innym zachowaniom
antyspołecznym oraz wspomagać edukację i rehabilitację przestępców.
[24]
Od
1959 kubański rząd objął kontrolą nie tylko działalność ekonomiczną,
ale i całe życie obywateli, pozbawiając ich niemal całkowicie możliwości
samostanowienia i kierowania własnym losem. Na rewolucyjnej Kubie prawa
człowieka są systematycznie gwałcone. Obowiązująca Konstytucja i kodeks
karny w rażący sposób ograniczają wolności jednostki, kategorycznie
zakazują pokojowej opozycji i gwarantują możliwość realizacji polityki
opartej na zastraszaniu obywateli.
[25] Wszelkie
środki przekazu informacji podlegają kontroli państwa, które utrzymuje
obywateli w permanentnej blokadzie informacyjnej, izolując od świata i
indoktrynując dla własnych potrzeb. Według danych oficjalnych w 2006
roku w kubańskich więzieniach przebywało 333 więźniów politycznych.
Władze odmawiają pozarządowym organizacjom praw człowieka, w tym
Czerwonemu Krzyżowi, dostępu do ogromnego (liczącego 200 zakładów
karnych i obozów internowania) systemu więziennictwa. Więźniowie
alarmują o niehumanitarnych warunkach w więzieniach.
W
2006 roku nasiliły się akty prześladowań i zastraszania dziennikarzy,
niezależnych bibliotekarzy i osób odważających się wyrażać protest wobec
sytuacji na Kubie. Co najmniej 67 więźniów sumienia - osób skazanych
za pokojowe wyrażanie swoich przekonań - odbywa na Kubie karę
pozbawienia wolności. Zatrzymania są w wielu przypadkach arbitralne i
dokonywane bez przedstawienia zarzutów. Zatrzymani są także więzieni bez
procesu i wyroków, na podstawie samych podejrzeń o działania
kwalifikowane jako kontrrewolucyjne lub innych niesprecyzowanych
podejrzeń. Stosowane kary to częstokroć wieloletnie więzienie. Kary są
niewspółmierne do popełnionych czynów, które za przestępcze czy
zbrodnicze uznane zostały przez reżim. Wzrasta liczba Kubańczyków, w tym
także dysydentów i krytyków systemu, którzy są pozbawiani wolności pod
zarzutem „działalności predeliktywnej”. Po krótkim sądzie doraźnym
trafiają do więzienia za samo podejrzenie możliwości popełnienia
„przestępstwa” w przyszłości. Jednym z przestępstw, za które zwykło się
skazywać jest „zagrożenie społeczne”. Prawo kubańskie określa tak
działania przeciwko „moralności socjalistycznej” i zalicza do nich m.
in. „antyspołeczne zachowanie”. Choć kodeks przewiduje w tym wypadku
zastosowanie środka prewencyjnego w postaci dozoru policyjnego, pod
zarzutem „zagrożenia społecznego” skazuje się dziennikarzy i obrońców
praw człowieka na kary do 4 lat więzienia. 13 kwietnia 2007 roku Óscar
Sánchez Madan, niezależny dziennikarz piszący dla CubaNet (organizacja
wolnej prasy kubańskiej) został zatrzymany w swoim domu w Unión de Reyes
i w sądzie doraźnym, bez udziału obrońcy, skazany na 4 lata więzienia
za stwarzanie „zagrożenia społecznego”.
[26]
Brak
jednomyślności wciąż uważany jest na Kubie za zdradę, jednak stosując
represje, kubański rząd toleruje jednocześnie istnienie marginalnej
opozycji.
[27]
Wieloletni kubański dysydent, Vladimiro Roca, wyjaśnia, iż te sprzeczne
działania - represje i tolerowanie ograniczonej opozycji - ma
utrzymywać opozycję na marginesie i siać strach wśród obywateli.
[28]
Sam Castro przyznaje, iż dysydenci, którzy popełniają jednakowo ciężkie
„przestępstwa”, nie byli i nie są traktowani jednakowo. Przypominając,
iż Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie zakwalifikowało działalność
opozycyjną jako „zdradę ojczyzny” (za co kodeks karny przewiduje karę
dożywotniego więzienia, a nawet śmierci), stwierdza, iż opozycjonistom -
w zależności od okoliczności - wymierzane są kary od 5 do 28 lat
pozbawienia wolności. Dodaje jednak, iż istnieją osoby, które, pomimo
popełniania tego rodzaju przestępstw, nie są pociągane do
odpowiedzialności karnej i wyjaśnia, że
nikt nie ma zagwarantowanej bezkarności, wszystko zależy od rozwoju wydarzeń i jeśli trzeba będzie podjąć środki, podejmiemy je, bowiem sprawy których bronimy są dla nas ważniejsze niż wszystko inne.[29]
Źródło: półrocznik "Historia i Polityka", 2010, nr 9.
[1]
To zdanie św. Ignacego Loyoli, przywoływane przez Fidela Castro, miało
obrazować szczególne położenie wyspy, w jakim znalazła się po obaleniu
Batisty: ciągłe zagrożenie agresją USA wymagało zachowania jedności za
wszelką cenę. I. Ramonet,
Cien horas con Fidel. Conversaciones con Ignacio Ramonet, Oficina de Publicaciones del Consejo de Estado, La Habana 2006, s. 17.
[2] Grupo de Trabajo Memoria, Verdad y Justicia,
Cuba la Reconciliación Nacional, Centro para América Latina y el Caribe, Universidad Internacional de la Florida, 2003, ss. 22-23.
[3] L. A. Pérez Jr.,
Cuba and the United States: Ties of Singular Intimacy, The University of Georgia Press, Athens and London 1997, ss. 240-250.
[4]Grupo de Trabajo Memoria, Verdad y Justicia,
Cuba la Reconciliación..., s. 23.
[5]P. E. Serrano,"Cuatro décadas de políticas culturales",
Revista Hispano Cubana HC núm. 4. (1999), ss. 35-38.
[6] Ibid. s. 40. A. Belén, M. Sevillano, "De Virgilio Piñera a Reinaldo Arenas: homosexualidad o disidencia",
Revista Hispano Cubana HC, núm. 4 (1999), s.79.
[7]P. E. Serrano,
Cuatro décadas..., s. 41.
[8] J. Dominguez, "Cuba since 1959" w L. Bethell (ed.)
Cuba: A Short History, Cambridge University Press, New York 1993, ss. 106-107.
[9] Raport Inter American Press Association,
La Libertad de Prensa y la Ley, http://www.sipiapa.com/cuba/espanol/laws-cub12.htm; Por. statut UPEC http://www.cubaperiodistas.cu/upec/estatutos1.html
[10]P. E. Serrano,
Cuatro décadas..., ss. 42-43.
[11] A. Belén, M. Sevillano,
De Virgilio Piñera... ss. 80-82.
[12] L. Gil, "Padilla, las puertas falsas, los silencios", Revista Hispano Cubana HC, núm. 9 (2001), s. 35-39.
[13]P. E. Serrano,
Cuatro décadas..., ss. 47-48.
[14] R. Arenas,
Zanim zapadnie noc. Autobiografia, Świat Literacki, Izabelin 2004, s. 169.
[15] M. Zayas,
Mapa
de la homofobia. Cronología de la represión y censura a homosexuales,
travestis y transexuales en la Isla, desde 1962 hasta la fecha, http://www.cubaencuentro.com/es/encuentro-en-la-red/cuba/articulos/mapa-de-la-homofobia/(page)/2/(gnews)/1137733200
[16] Konstytucja Republiki Kuby, http://www.cubaminrex.cu/Mirar_Cuba/La_isla/constitucion.htm#
[17] P. E. Serrano,
Cuatro décadas..., s. 49.
[18]Rolę tę pełni dziś także „eksport mózgów” - wysyłanie kubańskich lekarzy na zagraniczne misje. A. Dembicz,
Kuba – 100 lat drogi, Ameryka Łacińska 2(36) 2002, s. 9.
[19] P. E. Serrano,
Cuatro décadas..., s. 51.
[20] Grupo de Trabajo Memoria, Verdad y Justicia,
Cuba la Reconciliación..., s. 35.
[21]
Ustawa Helmsa-Burtona, wykraczająca poza to, co można by określić
zaostrzeniem embarga, została potępiona przez międzynarodowe organizacje
praw człowieka. Dowódcy „twierdzy” nie byli w stanie odpowiedzieć na
nią w inny sposób, jak tylko kolejnymi represjami, godzącymi w obywateli
Kuby. Zob.
Ley de protección de la independencia nacional y la economía de Cuba (LEY NO. 88), http://www.icap.cu/medidas/protec_independ_nac.html
[22] Grupo de Trabajo Memoria, Verdad y Justicia,
Cuba la Reconciliación..., s. 16.
[23] Entrevista a Osvaldo Payá Sardiñas,
Revista Hispano Cubana HC, núm. 16. (2003), ss. 119-124; Ch.
Lionet, La información, coto privado del Estado. La represión cotidiana contra la prensa independiente, strona internetowa organizacji Reporterzy bez Granic, http://www.rsf.org/article.php3?id_article=4551.
[24] Raúl Castro aprueba un sistema de 'prevención' del delito y la 'conducta antisocial', strona internetowa czasopisma
Encuentro de la Cultura Cubana,
http://www.cubaencuentro.com/es/encuentro-en-la-red/cuba/noticias/raul-castro-aprueba-un-sistema-de-prevencion-del-delito-y-la-conducta-antisocial?referer=encuentro-en-la-red/cuba/articulos/isla-letal
[25] Grupo de Trabajo Memoria, Verdad y Justicia,
op.cit.; s. 6.
[26]
To trzeci niezależny dziennikarz skazany za „predeliktywne zagrożenie
społeczne” od momentu przekazania władzy Raulowi Castro w lipcu 2006
roku. Dwaj pozostali to Raymundo Perdigón Brito i Ramón Velázquez
Toranso, skazani na 4 i 3 lata pozbawienia wolności, odpowiednio.
Journalist sentenced to four years in prison as “pre-criminal social danger”,
strona internetowa organizacji Reporterzy bez Granic,
http://www.rsf.org/article.php3?id_article=21793; Amnesty International,
Cuba: Motivos de preocupación de Amnistía Internacional en materia de derechos humanos;
Información para los medios de comunicación; Índice AI: AMR 25/003/2007
(Público); Servicio de Noticias: 019/2007; 29 de enero de 2007;
http://web.amnesty.org/library/Index/ESLAMR250032007; E. Sánchez Santacruz, "Informe de la Comisión Cubana de Derechos Humanos y Reconcilición Nacional, Habana 2006",
Revista Hispano-Cubana HC,núm. 26 (2006), ss. 140-145.
[27] 16 kwietnia 2007 roku główni przedstawiciele kubańskich grup opozycyjnych podpisali wspólny dokument
Unidad por la libertad,
w którym deklarują swoją jedność w dążeniu do wolności, żądając m. in.
zwolnienia więźniów skazanych za obronę lub zwyczajne korzystanie z praw
człowieka, poszanowania tych praw i demokracji. Oficjalna strona
kubańskiego dysydenta Osvaldo Payá,
http://www.oswaldopaya.org/es/2007/04/16/unidad-por-la-libertad-comunicado-oposicion-en-cuba/
[28] P. Rigoulot, "Entrevista a Vladimiro Roca",
Revista Hispano Cubana HC, núm. 22 (2005), ss. 169-176.
[29] I. Ramonet,
Cien horas con Fidel, s. 459-460.
a.me.