Jeśli wierzyć doniesieniom Wirtualnej Polski to na przeszkodzie stanął Michał Kamiński. Konkretnie zaś to, że jako długoletni przyjaciel Bielana, był świadkiem na jego ślubie (Tutaj). Kamiński to zdrajca. Przyjaciele zdrajców – nawet jeśli zasłużeni – nie są mile widziani w partii Jarosława Kaczyńskiego. To zaiste wyśrubowane standardy etyczne.
Nie zawsze jednak tak było. Nie zawsze owe standardy były równie twarde. Pierwszy przykład z brzegu: osoba Andrzeja Leppera. Tu nie przeszkadzały liczne wyroki Później nie przeszkadzały zarzuty o gwałt. Nie przeszkadzała wątpliwa rola prawej ręki szefa Samoobrony, Stanisława Łyżwińskiego. Andrzej Lepper dwukrotnie był wicepremierem.
Skąd więc taka sytuacja? Wyjaśnienia mogą być dwa. Pierwsze takie, że w PiS obowiązują różne standardy. W zależności od sytuacji. To jednak dla wolnych Polaków może być nie do przyjęcia. Zostaje więc drugie: Kamiński i Bielan są gorsi od Leppera i Łyżwińskiego. To by się nawet zgadzało. Pytanie tylko co ci dwaj pierwsi panowie tak długo robili w PiSie?
Jan Filip Libicki
www.facebook.com/flibicki
aw