Poniższy link nie zawiera filmu z powstania węgierskiego w 1956 roku,
choć niektóre sekwencje żywo przypominają tamte wydarzenia. Sceny
zarejestrowane przez kamerę miały miejsce 10/04/1941 roku i
przedstawiają triumfalny wjazd wojsk niemieckich do rozentuzjazmowanego
Zagrzebia.W wyniku rozpadu Jugosławii, 10/04/1941 powstało
niepodległe (wobec Serbii) państwo chorwackie z dr Ante Paveliciem jako
naczelnikiem (poglavnikiem) .http://www.youtube.com/watch?v=G0P2YLYKSnM&feature=player_detailpage
Jednakże, jak możemy przeczytać choćby na portalu www.forbes.pl (cytuje) :
"22
stycznia 2012 roku w Chorwacji odbędzie się referendum w sprawie
przystąpienia kraju do Unii Europejskiej - ogłosił prezydent Ivo
Josipović- Członkostwo w UE to dla nas ogromna szansa, chciejmy ją
dobrze wykorzystać - powiedział prezydent w Zagrzebiu, apelując do
Chorwatów o głosowanie "tak". Z sondaży wynika, że za przystąpieniem do UE opowiada się ok. 65 proc. mieszkańców. Josipović
i ustępująca premier Jadranka Kosor podpisali traktat akcesyjny
Chorwacji 9 grudnia w Brukseli, co oficjalnie zakończyło blisko
sześcioletni okres negocjacji akcesyjnych. Jeśli większość obywateli
opowie się w referendum za przystąpieniem do UE, 1 lipca 2013 roku
Chorwacja stanie się 28. państwem członkowskim Unii Europejskiej".
Znaczy
to, że wnuki i prawnuki ludzi, którzy w 1941 roku tak cieszyli się z
uzyskanej niepodległości (myląc Chorwację króla Zvonimira z Chorwacją
Ustaszy), zamierzają obecnie w wolnym głosowaniu z niej suwerennie
zrezygnować.Pozornie jest tu sprzeczność. W rzeczywistości, jest
to tylko konsekwencja taktyki obranej przez dr Pavelicia po
wprowadzeniu w Jugosławii osobistej dyktatury króla. Taktykę tą można
streścić następująco: sprzymierzyć się z kimkolwiek, kto jest wrogiem
Serbii. Jest to również tragiczna konsekwencja zasady samostanowienia
narodów.
Glosujący Chorwaci, dziś, w 2012 roku, mają wrażenie, że
wchodząc do UE raz na zawsze oddalają od siebie niebezpieczeństwo
serbskie. Istnieje więc ciągłość ich (fałszywego) rozumowania. Ten
epizod (Chorwacja nie jest ważnym krajem, choć jej przypadek jest
zastanawiający) ukazuje do czego mogą prowadzić wszelkiej maści fobie,
które wydają się zastępować coraz częściej realną politykę.
A bon entendeur, salut!
W
aneksie poniżej fragment słynnego przemówienia Stjepana Mesicia, w
trakcie którego powiedział on, że 10/04/1941 był zwycięstwem.
Wypowiedzenie tych słów kosztowało go później bardzo drogo.
http://www.youtube.com/watch?v=egku0sLuqDE&feature=player_detailpage#t=26s
( a r )
a.me.