Kryzys w strefie euro zejdzie z radarów inwestorów na jakiś czas,
ponieważ sytuacja wokół Iranu powoli wymyka się spod kontroli. Iran
ogłosił manewry wojskowe wzdłuż granicy z Afganistanem i ponownie w
cieśninie Ormuz, w czasie gdy będą tam manewry koalicji USA-Izrael. USA,
Unia Europejska, a także Japonia i kilka innych krajów zapowiedziały
nałożenie sankcji na import irańskiej ropy, zaś Strażnicy Rewolucji
wydali oświadczenie,
że gdy te sankcje wejdą w życie to zablokują cieśninę Ormuz i 40%
światowych dostaw ropy tą drogą. Już pisałem, że to oznacza ropę po 200
dolarów za baryłkę i głęboką globalną recesję. Ale to nie koniec,
jednocześnie Iran ogłosił przyspieszenie prac nad wzbogaceniem uranu, co prawdopodobnie oznacza czerwony alert w USA i Izraelu. I faktycznie, po godzinie szef Pentagonu powiedział, że USA użyją siły jeżeli Iran zablokuje cieśninę Ormuz.
Nie znam się na strategiach militarnych, może ktoś z czytelników
bloga podrzuci jakieś analizy, które pokażą co się może z tego wykluć
(może ktoś ma aktualne analizy Stratfor-a). Ale jeżeli czeka nas
incydent w cieśninie Ormuz lub prewencyjny atak Izraela na Iran, to
znaczy że budzi się matka wszystkich strachów.
Paskudnie zaczyna się ten 2012 rok.
prof. Krzysztof Rybiński
http://www.rybinski.eu/?p=3652&lang=pl
a.me.