. .

Prokurator postrzelił się po konferencji prasowej

9 stycznia 2012 | Aktualności

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Mikołaj Przybył postrzelił się po konferencji prasowej w Poznaniu

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Mikołaj Przybył postrzelił się po konferencji prasowej w Poznaniu. Służby ratownicze podjęły akcję reanimacyjną prokuratora

Prokurator odczytywał oświadczenie wyraźnie zdenerwowany. Po jego odczytaniu wyprosił dziennikarzy z sali. Wówczas strzelił sobie w głowę.

Tuż przed próbą samobójczą prokurator zapewniał, że jako prokurator "nigdy nie przyniósł ujmy Rzeczypospolitej Polskiej" i że będzie bronić "honoru oficera Wojska Polskiego i prokuratora".

Na miejscu jest policja, żandarmeria wojskowa i prokurator. Dziennikarze zostali wyproszeni z budynku.

Komentarz: Kolejne głośne samobójstwo potwierdza tylko to, że w Polsce kwitnie demokracja....

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/10,788959-Prokurator-postrzelil-sie-podczas-konferencji.html



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 13

| odsłon: 1142

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2012-01-09 16:00:26
Płk Przybył był zastraszany ("Przybył był wielokrotnie ofiarą ataków na jego mieszkanie") przez "nieznanych sprawców" (prawdopodobnie przez agentów CIA i FBI) podał właśnie gen Parluski. Wszystko przez to, że próbował bronić suwerenności Polski przed agentami z Waszyngtonu i przestrzegać procedur bezpieczeństwa.
| 2012-01-09 17:31:18
Przeraża zdziczenie dziennikarzy, którzy po strzale wpadają i... łapią za kamery.
| 2012-01-09 17:42:56
No cóż, w przypadku operatorów (a nie dziennikarzy) zadziałał po prostu bezwarunkowy odruch zawodowy, oni są od kamer, od działania jest reporter.
| 2012-01-09 18:09:13
Oho! coś się wydarzy ..
| 2012-01-09 18:32:28
swoją drogą na nagraniach dziwi spokój "dziennikarzy".
| 2012-01-09 20:40:46
To jest doskonala wiadomosc dla calej polskiej sekcji swiatowej superklasy polityczno-medialnej, poniewaz jeszcze mocniej podrywa owo wydarzenie autorytet instytucji publicznych, faworyzuje cynizm wsrod obywateli, sklonnosc do korupcji i do kradziezy, a to jest jeden z celow, jakie pragnie osiagnac PO i jej przybudowki. Kraj zamieszkaly przez zlodzieji i cynikow to ideal obecnych "wladz".Kazdy obywatel ma tendencje i potrzebe ( zdrowa) do szacunku i przyjazni dla wladz.Kiedy widzi takie rzeczy, nastepuje u niego klasyczna frustracja. To jest wlasnie szczyt dazen politycznych tej kliki.
| 2012-01-09 20:54:45
a ja im więcej o tym myślę, tym bardziej mi się wydaje że facet "zabił ćwieka" komuś i tym działaniem zmienił pewną na pozór patową sytuację. Teraz wszyscy na Niego patrzą. Proszę zwrócić uwagę na ostatnie słowa. Mówił nie w imieniu prokuratury, ale w swoim. No i ważne jest końcowe sformułowanie "będę bronił" [honoru] a nie np "obronię"- strzelając sobie w głowę, lub "broniłem" - pracując uczciwie, które bardziej pasowały by w obliczu zamiaru popełnienia samobójstwa. To są szczegóły, ale wiemy chyba gdzie "diabeł" siedzi. No i nie wiem skąd stwierdzenie "wyraźnie zdenerwowany", proszę obejrzeć dostępne materiały. pozdrawiam JM
| 2012-01-09 22:06:21
Dziennikarzom nie płaci się za okazywanie zdenerwowania, tylko właśnie za spokój...
M.R
| 2012-01-10 00:25:10
Co za armia, wstyd , oficerowie strzelać nie umieją.
| 2012-01-10 02:26:32
@Konrad Rękas; "bezwarunkowy odruch zawodowy" - warunkowy ;)
| 2012-01-10 10:41:46
Reakcja na temat umiejętności strzeleckich pana pułkownika jest (zdaje się) powszechna, ale: przy nietrafieniu w skroń kula może się łatwo ześliznąć kościach. Podobnie dociskając lufę do skroni samobójca tłumi wyrzut gazów i w efekcie osłabia energię pocisku, który można uwięznąć w kości lub się ześliznąć. Nawet niby pewny strzał spod brody wymaga ustawienia lufy pdo właściwym kątem, a także tego, żeby nie trzęsła się ręka (bo może pójść w bok) i głębokiego wepchnięcia w szyję (a tej trochę pan pułkownik ma), żeby przebić podniebienie i wprowadzić pocisk do mózgu. Wystarczy za mocno odchylić głowę i ma się tylko sprawę do chirurga szczękowego.
| 2012-01-12 18:00:58
@Konrad Rękas - powinien Pan opublikowac Poradnik Samobojcy.
| 2012-01-12 18:45:41
Cóż, ciekawe pytania zadał na swoim blogu Dorn, faktycznie zaskakująca jest informacja, że tak lekkie obrażenia powstałe przy strzale oddanym w ustach - wydawać by się bowiem mogło, że gazy wylotowe powinny same z siebie uszkodzić np. podniebienie. Dobrze by się jednak było dowiedzieć z czego pan pułkownik strzelał.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL