Trwa
ofensywa Ziobrystów. Tym razem, dowodzi nią nowy nabytek młodego klubu, Ludwik
Dorn. Chodzi o pierwsze w historii Unii ogólnoeuropejskie referendum. Ma
dotyczyć zawieszenia funkcjonowania szkodliwego dla Polski pakietu
klimatycznego. Inicjatorzy muszą zebrać milion podpisów w siedmiu unijnych
krajach członkowskich.
To
niewątpliwie historyczne wydarzenie. Po raz pierwszy bowiem formacja polityczna
decyduje się na skorzystanie z narzędzia, które daje obywatelom Unii Traktat z
Lizbony. Niewątpliwie trzeba wyrazić uznanie dla błyskotliwości Ludwika Dorna.
Myślę że to pomysł na miarę skonstruowania obecnego naszego systemu
politycznego. To że jest on dzisiaj tak stabilny i szczelny zawdzięczamy
właśnie byłemu Marszałkowi. To on ukształtował polską scenę polityczną
ostatniego dziesięciolecia. Dziś sięga po pomysł podobnej miary. Pomysł, który
daje Ziobrystom kilka korzyści.
Po
pierwsze, przenosi europejskie wpływy liderów Solidarnej Polski na nasz rodzimy
grunt, czyniąc z nich skuteczne narzędzie krajowej polityki.
Po
drugie inicjatywa Dorna odnosi się do jednego z najważniejszych problemów
przed, którymi w najbliższym czasie może stanąć Polska. Przed problemem jej
dalszego gospodarczego wzrostu.
I
wreszcie po trzecie, po raz kolejny pokazuje , że to Solidarna Polska a nie
PiS, nie tylko potrafi być ośrodkiem jedności prawicowej opozycji, ale też
potrafi być opozycją merytoryczną. Okazuje się więc, że Ludwik Dorn jest nie
tylko twórcą obecnej potęgi PiS-u ale może też być jego grabarzem. Tak bowiem
jak jałowa opozycja utrzymuje dziś swoje wpływy w elektoracie wyłącznie dzięki
skonstruowanemu przez Dorna systemowi, tak też u źródeł jej klęski może być
polityczna pomysłowość trzeciego
bliźniaka. W tym też sensie dokonana u schyłku rządu Jarosława Kaczyńskiego
operacja rozdzielenia syjamskich trojaczków może być zabójcza. Zabójcza dla Jarosława Kaczyńskiego- niegdyś
samca alfa tego politycznego tercetu.
www.facebook.com/flibicki
Jan Filip Libicki
-asd