Dziś
krótka uwaga. Nie sposób jej jednak pominąć. Nowy biskup łomżyński podjął
bowiem swą pierwszą decyzję. I to w kwestii absolutnie fundamentalnej. W
kwestii materii niezbędnej do sprawowania Eucharystii (http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x49729/bp-stepnowski-przestrzega-przed-symulacja-eucharystii/).
Biskup
Stepnowski wskazuje więc, że źródło pochodzenia materii mszalnej – czyli hostii
– musi być absolutnie pewne. Że przy ich wyrobie nie wolno używać
nienaturalnych komponentów. I ustala jednocześnie, jedno dla całej diecezji,
miejsce ich nabywania – łomżyński klasztor sióstr benedyktynek. Dalej pasterz
łomżyński pisze zaś:
„Dla
nas kapłanów nie powinna być obojętna nawet atmosfera, w jakiej materia
Eucharystii jest wytwarzana: to nie tylko zwykła produkcja. Siostry przy tej
pracy modlą się nieustannie za nabywających i później komunikujących. W ten
sposób już sama materia Eucharystii jest uświęcona modlitwą sióstr” .
Muszę
szczerze powiedzieć, że ta – podana przez KAI informacja – zrobiła na mnie
olbrzymie wrażenie. Oznacza ona bowiem, że czerpiący z rzymskiego doświadczenia
hierarcha doskonale rozumie na czym polega istota jego nowego urzędu. Istota ta
to bowiem dbałości o chwałę bożą i związane z nią ściśle dobro duchowe
wiernych. I jakimś dziwnym trafem jego
pierwsza decyzja tego dotyczy, nie zaś Ojczyzny, narodu czy patriotyzmu.
Oby
był to dobry prognostyk na nowy 2012 rok. Prognostyk, że jesteśmy blisko nowego
pokolenia pasterzy. Pasterzy bardziej będących budowniczymi ducha niż nowych
kościołów. I bardziej Pasterzy Kościoła Powszechnego niźli administratorów
romantycznego, polskiego, narodowego mesjanizmu.
www.facebook.com/flibicki
Jan Filip Libicki