W mediach pojawiła się wiadomość, że 7 stycznia 2012 r.
odbędzie się IV Patriotyczna Pielgrzymka kibiców na Jasną Górę. Pierwszą
moją myślą było: zbieramy się wraz z kolegami Legionistami i jedziemy!
Jednakże po przeczytaniu programu Pielgrzymki mój zapał i euforia
zdecydowanie ostygły, bo okazuje się, że w tę piękną i szlachetną
inicjatywę dziwnym trafem wkręciły się środowiska zamieszane w
propagandę partyjną.
Pierwszym punktem Pielgrzymki jest Msza św. w Kaplicy Cudownego
Obrazu i po Mszy poświęcenie flag i transparentów patriotycznych. Ten
punkt jest jak najbardziej w porządku. Jednakże punkty drugi i trzeci
budzą poważne wątpliwości, bo są nimi spotkanie z dr Sławomirem
Cenckiewiczem na temat książki „Długie ramię Moskwy”, które to spotkanie
poprowadzi Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny nieoficjalnego organu
Prawa i Sprawiedliwości, czyli tygodnika „Gazeta Polska” oraz
prezentacja tzw. „Strefy wolnego słowa” przez redaktora Sakiewicza.
Nie wiem co wspólnego z ruchem kibicowskim w Polsce ma Sławomir
Cenckiewicz czy Tomasz Sakiewicz. I nie wiem dlaczego akurat książka
Cenckiewicza jest promowana na Pielgrzymce kibiców, bo wydaje mi się, że
ruch kibicowski w Polsce ma zupełnie inne zadania i problemy niż
książka Cenckiewicza. Z kolei Tomasz Sakiewicz jest czynnie zaangażowany
w partyjną, PiS – owską propagandę i doprawdy nie rozumiem dlaczego
akurat on jest prelegentem na spotkaniu pielgrzymkowym.
Żeby daleko nie szukać podam pierwszy, lepszy przykład z brzegu
dlaczego całą tę bez wątpienia szlachetną inicjatywę jaką jest
Pielgrzymka kibiców kompromitują ci dwaj ludzie. Otóż obydwaj panowie
stoją na stanowisku, że współwinny katastrofie smoleńskiej jest rząd
Donalda Tuska. I bez wątpienia mają w tym wiele racji, bo analiza
procedury feralnego lotu do Smoleńska dokonana przez ekspertów
(bynajmniej nie będących przychylnymi PiS) jest tego dowodem. Jest
jednak małe „ale”.
Otóż nieprawidłowości i ogólny bałagan w 36 specpułku odpowiedzialnym
za loty z VIP – ami, w tym Prezydentem RP miały miejsce nie tylko w
czasach rządów PO – PSL, ale znacznie wcześniej także za czasów rządów
PiS. Powstaje więc pytanie: dlaczego Antoni Macierewicz będąc szefem
Służby Kontrwywiadu Wojskowego nie zrobił z tym porządku? Dlaczego
Sławomir Cenckiewicz będąc jednym z najbliższych współpracowników
Macierewicza (wszak był w Komisji Likwidacyjnej WSI) nie wpłynął na
swego pryncypała, aby uporządkować totalny bałagan w 36 specpułku?
Pytam: dlaczego Prawo i Sprawiedliwość mając praktycznie władzę
absolutną w armii i posiadając ku temu wszystkie instrumenty, bo miało
swojego Prezydenta, ministra Obrony Narodowej, rządziło w BBN, miało
władzę w wojskowych specsłużbach nie zrobiło porządku w Siłach
Powietrznych RP?
Teraz Sławomir Cenckiewicz i Tomasz Sakiewicz w sprawie
katastrofy smoleńskiej kreują PiS na jedynych sprawiedliwych. A przecież
fakty wskazują na to, że manipulują opinią publiczną poprzez
uwypuklanie jednych kwestii (błędy i zaniechania ludzi z rządu PO – PSL)
i przemilczanie innych (zaniechania podczas rządów PiS).
Ten przykład jest jednym z wielu jakie można przytoczyć, że zarówno
Cenckiewicz jak i Sakiewicz także manipulują i uprawiają propagandę
służącą interesom jednej z partii politycznych. I niechaj to robią – ich
sprawa, ale dlaczego działalność tych propagandystów mamy żyrować my –
kibice? Co my, kibice mamy wspólnego z PiS i jego propagandą?
Dlatego pomysł prelekcji panów Cenckiewicza i Sakiewicza jest ze
strony organizatorów Pielgrzymki strzałem we własne kolano. Bo czy nie
lepiej zamiast uskuteczniać partyjną propagandę zorganizować prelekcje
tych kibiców np. Lecha Poznań, Legii Warszawa, Lechii Gdańsk i wielu
innych klubów, którzy są czynnie zaangażowani w pomoc charytatywną dla
Domów Dziecka i Polaków na Kresach? Czy nie lepiej, aby głos mieli ci
kibice, którzy są zaangażowani w politykę historyczną poprzez pomoc
kombatantom, pomaganie w organizacji uroczystości państwowych i
tworzenie wspaniałych monumentalnych opraw stadionowych z okazji
patriotycznych rocznic? Przecież ci kibice o wiele więcej robią nie
tylko dla kraju, ale też dla zwykłych ludzi niż panowie Cenckiewicz i
Sakiewicz. To oni bardziej zasługują na to, aby przekazać i podzielić
się z innymi doświadczeniami z własnej działalności, bo robią to z
potrzeby serca i nie mają w tym jakichś swoich celów, czego nie da się
powiedzieć o Cenckiewiczu i Sakiewiczu.
No i rzecz najważniejsza: czy Jasna Góra, to dobre miejsce na
uprawianie partyjnej propagandy? Czy Patriotyczna Pielgrzymka kibiców to
właściwe miejsce na taki proceder? Chociaż my, kibice świętoszkami i
aniołkami bynajmniej nie jesteśmy, to bez wątpienia taka odskocznia od
codzienności i wyciszenie się jak Pielgrzymka jest nam potrzebne.
Jednakże jest różnica pomiędzy spotkaniem środowiskowym w którym jest
czas na wyciszenie, skupienie, modlitwę i dyskusję nad naszą
działalnością – co jest w niej dobre, a co wymaga zdecydowanej poprawy, a
zwyczajną propagitką pod płaszczykiem Pielgrzymki.
Jasna Góra to miejsce szczególne. To miejsce święte. Dlatego nie udam
się na tę Pielgrzymkę, bo nie chcę być świadkiem żenującego widowiska, w
którym część naiwnych kibiców wespół z kilkoma duchownymi żyruje
propagandę jednej z opcji politycznych. Wybiorę się tam z kolegami
Legionistami innym razem, bo udając się na Jasną Górę człowiek oczekuje
strawy duchowej, a nie partyjnej propagitki.
http://diarium.pl/2011/12/dlaczego-nie-udam-sie-na-pielgrzymke-kibicow-czyli-nie-zyrujmy-partyjnej-propagandy/
Marcin Dalbowski
a.me.