- Do tej pory nie mogę dojść do siebie. Straciłem członka rodziny – powiedział Niaklajeu, który jest też poetą. - Wiedziałem, że cierpiał na poważną chorobę i sam był tego świadom. Widać było, że w ostatnim czasie zaczął się spieszyć. Chciał dokończyć sztuki, których nie zdążył jeszcze napisać do końca. W tym po raz kolejny objawiła się jego ogromna wielostronność i płodność -dodał.
Niaklajeu wyznał, że gdy usłyszał o śmierci Havla, przyszła mu do głowy myśl, że człowiekowi z tak ogromnym talentem literackim jak Havel nie przystoi rozdrabniać się na takie rzeczy jak działalność polityczna. - Ale przypomniałem sobie praską wiosnę i drogę Czech do wolności – dziś trudno je sobie wyobrazić bez Havla – zaznaczył.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/vaclav-havel-nie-zyje/niaklajeu-umarl-nasz-czlowiek-w-europie-nie-moge-d,1,4975608,wiadomosc.html
-asd