Ks. Boniecki przerywa milczenie

17 grudnia 2011 | Aktualności

"To nie tragedia czy poniżenie"

Zakazu wystąpień medialnych nie postrzegam w kategoriach tragedii, poniżenia czy zakneblowania - powiedział ks. Adam Boniecki podczas rozmowy z Moniką Olejnik w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. - Jest taka teologiczna zasada, że jak Pan Bóg komuś daje jedną nogę krótszą, to drugą za to daje dłuższą - powiedział ks. Boniecki pytany "jak żyje się z kneblem". Dodał, że stara się tę sytuację traktować pogodnie.

W Bibliotece UW odbyła się promocja książki ks. Bonieckiego pt. "Lepiej palić fajkę, niż czarownice...". Przy tej okazji rozmawiał z Moniką Olejnik.

W listopadzie prowincja księży marianów poleciła ks. Bonieckiemu ograniczenie wystąpień medialne do "Tygodnika Powszechnego". Decyzja władz zakonu zbiegła się w czasie z wywiadem, jakiego udzielił on Olejnik w "Kropce nad i". Zwracał w nim uwagę m.in. na "niefortunność umieszczenia krzyża na sali sejmowej". Początkowo zakaz został wydany na miesiąc, jednak później został przedłużony na czas nieokreślony.

Odnosząc się w sobotę do tamtych wypowiedzi były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" zaznaczył, że nie mógł powiedzieć, że krzyż musi wisieć w Sejmie, bo nie mógłby potem spojrzeć w lustro. - Ponieważ nie uważam, że krzyż musi wisieć w Sejmie, tak jak nie uważam, że absolutnie trzeba go usunąć z Sejmu - dodał.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ks-boniecki-przerywa-milczenie-to-nie-tragedia-czy,1,4975199,wiadomosc.html 

-asd



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 0

| odsłon: 307

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.










RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL