Wałęsa:

13 grudnia 2011 | Aktualności

"ja, jako strateg, też mam krew na rękach"

- Problem polega na tym, że Jarosław Kaczyński nigdy nie był w Solidarności, nigdy nie był tak naprawdę internowany. Jego brat był, ale tylko dlatego, że był blisko zarządu. Jego (J. Kaczyńskiego - red.) lekceważono, bo nic nie znaczył - wspominał na antenie TVN 24 w programie "Kropka nad i" były prezydent Lech Wałęsa. - Drugiego dnia stanu wojennego zginęło 10 osób. Mogło zginąć dziesięciokrotnie więcej. Ja jako strateg też mam krew na rękach - dodał b. prezydent.

- To jest zachowanie przeciwko demokracji. Zamiast budować Polskę i tworzyć porozumienia, to oni organizują jakiś marsz - mówił o dzisiejszej inicjatywie Prawa i Sprawiedliwości były prezydent. - Ja ich (braci Kaczyńskich - red.) wyrzuciłem, jak się zorientowałem, że oni nie chcą pracować. Oni przeszkadzali demokracji, wypowiadali niestworzone rzeczy przeciwko ludziom wybranym przez naród - dodał.

Wałęsa został też zapytany o to, jak ocenia decyzję gen. Jaruzelskiego z 1981 roku.

- Ja nie chcę sądzić, by nie być sądzonym. Ja stawiam generała w pokoleniu nieszczęśliwych czasów, w pokoleniu, które zostało zdradzone. Ci ludzie różnie się zachowywali, jedni wchodzili do systemu, żeby go rozwalić, inni zdradzali Polskę. Problem polega na tym, jak to sprawdzić, kto tak naprawdę co robił - powiedział b. przywódca Solidarności.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/walesa-ja-jako-strateg-tez-mam-krew-na-rekach,1,4966065,wiadomosc.html

-asd



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 1

| odsłon: 666

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-12-13 23:35:38
"Ja,jako strateg" takiego sformułowania rzeczywiście należało się spodziewać po kimś kto uważa się za potomka cesarza Walensa. Widać w XX wieku często strategiem zostawał jakiś polski elektryk czy inny austriacki malarz(chociaż ten drugi chyba więcej osiągnął)... A już z rzeczy mniej zabawnych to załamujące trochę te teksty byłego prezydenta o konieczności dziejowej ścisłego jednoczenia się w UE i NATO. I o tym jak to wnuki będą się dziwić jak można było tej potrzeby integracji od razu nie dostrzegać. Cóż życzę oczywiście wszystkim żeby tak paskudna antyutopijna wizja megaintegracji się nie spełniła.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL