Paweł Kamiński, ostatni wiceprezes polskiego oddziału, przyznaje, że TI od dłuższego czasu nie prowadziła już żadnej działalności. - Nie było chętnych do pracy, nie mieliśmy pieniędzy na działalność. Bardzo zaszkodziły nam krytyczne publikacje – mówi.
Według "Rz" gwoździem do trumny była publikacja w "Dzienniku" w 2009 r., w której znalazło się m.in. stwierdzenie, że TI Polska "za kilkadziesiąt tysięcy złotych wystawia certyfikat moralności firmom w kłopotach. Takie świadectwo otrzymał choćby klub piłkarski Widzew w samym szczycie afery korupcyjnej". - Wytoczyliśmy procesy karne i cywilne autorowi – mówi Kamiński.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rozwiazano-polski-oddzial-transparency-internation,1,4936199,wiadomosc.html
-asd