Dlaczego nie chcemy pracować w Polsce?

29 listopada 2011 | Aktualności

Za granicą każdy, kto ma słowiańskie rysy, uważany jest za Polaka

bo w ostatnich latach tak wielu z nas wyjechało z kraju. Po co? Za chlebem. Tylko że, jak się okazuje, co czwarty wraca z pustymi rękami. A w kraju praca czeka, tyle, że w innym województwie. Dlaczego łatwiej nam wyjechać do pracy na drugi koniec Europy niż na drugi koniec Polski?

Według różnych szacunków poza granicami naszego kraju pracuje od 2 do 2,5 mln Polaków (Bank Światowy podaje nawet, że 3 mln). Milion z nich zostało za granicą na stałe. O taką liczbę pomniejszyła się także liczba obywateli naszego kraju, bo ci, którzy wyjeżdżają, na emigracji radzą sobie lepiej niż Polsce. GUS bije na alarm, bo jeśli sprawdzą się prognozy, w 2035 r. liczba obywateli naszego kraju spadnie do 35 mln. Czy rzeczywiście mamy powód do zmartwień?

Z sondażu Polska PBI wynika, że emigracja zarobkowa to na ogół ludzie dobrze wykształceni, niemal 90 proc. z nich ukończyło szkołę ponadpodstawową, a 40 proc. ma dyplom wyższej uczelni. Pracują na ogół poniżej kwalifikacji, ale to im nie przeszkadza, bo mogą zarobić więcej niż w kraju. A przecież w wielu przypadkach znalezienie dobrze płatnej pracy wcale nie wymaga opuszczania kraju. Często wystarczy wyjechać do innego miasta. Jednak jakoś znacznie łatwiej jest podjąć decyzję o wyjeździe do pracy za granicę, niż przenieść się w drugi zakątek Polski.

http://biznes.onet.pl/dlaczego-nie-chcemy-pracowac-w-polsce,18563,4915668,1,news-detal

-asd



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 3

| odsłon: 276

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-11-29 11:59:33
Jakie są te "słowiańskie rysy" ?!? Dlaczego ludzie wyjeżdżają za granicę a nie do innego województwa? :-) To chyba żart?
| 2011-11-29 13:56:35
dlaczego polacy wyjeżdzają za granicę a nie do innego województwa? banalne pytanie - łatwiej i szybciej jest dojechać do londynu czy cork niż np. z gdańska do lublina ;-)
| 2011-11-29 20:29:16
no dobre dobre. o co chodzi? Jestem inżynierem konstruktorem, w latach "dobrych" projektowałem automaty przemysłowe na linie montażowe dla VW , GM, MB AMG, za oszałamiającą stawkę około 20 zł za godz pracy. [maszyny warte w ofercie czasem około 60 k euro] :D co ja mogę powiedzieć ??? No chyba tylko tyle, że jestem jednym ostatnich z tych co siedzą tutaj. Wszyscy moi koledzy, z którymi lata temu zaczynałem pracę zawodową w tej chwili są w Norwegii, GB, Australii, itp. Dlaczego? Hmmmmm..... Chyba wiadomo. Z drugiej strony. Wiadomo też, że TAM też się TO kończy. Ale co z tego? Co tak naprawdę jest ważne? Ja jestem tu dla Zasady. Nic więcej. JJM









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL