Do policji w Zimbabwe już od dłuższego czasu docierały pogłoski o
istnieniu zorganizowanej grupy przestępczej składającej się z kobiet,
które w całym kraju dokonują gwałtów na mężczyznach. Trzy podejrzane
udało się schwytać dopiero po roku poszukiwań. Na
kobietach ciąży 17 zarzutów o "czynną nieobyczajną napaść" - prawo w
Zimbabwe nie zna takiego pojęcia jak "zgwałcenie mężczyzny przez
kobietę". Podejrzane zostały zatrzymane po tym, jak policjanci znaleźli w
ich samochodzie 31 zużytych prezerwatyw. Kobiety zaprzeczyły
oskarżeniom, tłumacząc, że pracują jako zwykłe prostytutki i nie miały
wcześniej czasu, aby pozbyć się prezerwatyw.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10721483,Policja_w_Zimbabwe__W_kraju_dziala_grupa_gwalcicielek_.html
a.me.