W rozmowie z FAZ Rostowski przypomniał wypowiedź Angeli Merkel, która uważa, że "jeżeli przegra euro, przegra także Unia Europejska". Rostowski dodał też, że to "UE jest gwarantem pokoju w Europie", a nadal "istnieje niebezpieczeństwo historycznej, gospodarczej tragedii, która, podobnie jak kryzys lat 30. ubiegłego wieku, może doprowadzić do wojny w Europie".
Na pytanie o zakres pomocy bankrutującej Grecji Rostowski odpowiedział: "Bez wątpienia jest mniejszy, niż wymaga tego sytuacja.(...) Jeszcze wówczas (koniec września - red.) zakładaliśmy, że dwa biliony euro wystarczą. Na koniec października do dyspozycji został zaledwie bilion. To o wiele za mało. (...) Niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się kryzysu jest dużo większe, niż kilka miesięcy temu. Także sumy, których potrzebujemy, by go powstrzymać, wzrosły". Czy zatem – pyta dziennikarz FAZ – Europejski Bank Centralny powinien mieć wolną rękę w przypadku skupowania obligacji zagrożonych krajów? - Ta decyzja nie jest w gestii Polski a EBC; to jego zadaniem jest zapewnienie stabilizacji w eurostrefie – uciął Rostowski.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onet-pl/niemiecka-prasa-polski-minister-ostrzega-przed-woj,1,4912775,wiadomosc.html
-asd