- Prokuratura nie ma zaufania do rodziny Olewników. Mogą być kolejne kroki w stosunku do rodziny, prawdopodobnie prokuratorzy przygotowują się do postawienia zarzutów komuś z kręgu rodziny zamordowanego - przewiduje dziennikarz śledczy, Robert Socha z "Superwizjera TVN". Jego zdaniem, jeżeli śledczy udowodnią rodzinie udział w sfingowaniu porwania, "to będzie w tej całej historii najbardziej przerażające".
Socha przypomniał o doniesieniach tvn24.pl, że podczas ostatniego przeszukania domu Olewników, prokuratorzy weszli tam o godz. 6 rano, z zaskoczenia.
- To jest oczywiste, że prokuratorzy nie mają zaufania do rodziny i to nie było tajemnicą już od wielu miesięcy, że stosunki między prokuraturą a rodziną Olewników były bardzo oziębłe - ocenił dziennikarz.