Gigantyczny
skandal w niemieckim Kościele. Media zainteresowały się, czym zajmuje
się należąca w 100 procentach do niemieckiej Konferencji Episkopatu
spółka Weltbild. I okazało się, że nie tylko sprzedaje ona książki
promujące ezoteryzm, ateizm, ale jest też właścicielem 2.500 tysiąca
stron pornograficznych.
Rzecznik
prasowy Kościoła zapewnił, że biskupi błyskawicznie zrobią z tym
porządek. Problem polega tylko na tym, że świeccy katolicy od dziesięciu
lat próbowali zainteresować sprawą biskupów i nic się nie działo.
Biskupom niemieckim nie przeszkadzało również to, że są
współwłaścicielami firmy - Ver-lagsgruppe Droemer Knaur, która wydaje powieści pornograficzne.
Już
w 2008 roku biskupi otrzymali 70 stronicowy dokument, z którego
dowiedzieć się mogli, czym zajmuje się firma, której są właścicielami.Za: