Pomóż ocalić chrześcijankę skazaną na śmierć!

27 października 2011 | Ogłoszenia

Zbieramy podpisy w obronie Asi Bibi, chrześcijanki skazanej na śmierć za odwagę wyznania, że Chrystus jest Zbawicielem.

Podpisać petycję można na anglojęzycznej stronie: http://www.callformercy.co​m/. Na polskiej stronie http://www.gpch.pl/index.p​hp/akcje/48-akcje-wsparcia​/575-pomoz-uwolnic-asie-bi​bi można też znaleźć instrukcję w języku polskim, która może ułatwić złożenie tego podpisu.

Asia Bibi jest pierwszą osobą w historii Pakistanu, skazaną na śmierć za swoje poglądy religijne. Ta chrześcijanka i matka pięciorga dzieci ma zostać powieszona za dwa zdania, wypowiedziane do swoich koleżanek: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet”. Powiedziała to, ponieważ koleżanki natarczywie przekonywały ją do przyjęcia islamu. Natychmiast po wypowiedzeniu tych słów Asia Bibi została pobita wraz z trzema swoimi córkami. A później trafiła przed sąd i została skazana na śmierć przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”.

Choć podobno żyjemy w czasach postępu, sytuacja chrześcijan, którzy od prawie dwóch tysięcy lat żyją w północnej Afryce oraz na Bliskim i Środkowym Wschodzie, jest dziś najgorsza w całej historii. Chrześcijanie tysiącami stamtąd uciekają, zwłaszcza z Iraku i Egiptu. Po „arabskiej wiośnie” są dziś o wiele częściej niż dotąd mordowani, bici i gwałceni. Policja nie przyjmuje od chrześcijan zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, a jeśli przyjmie, to w rzeczywistości nie ściga sprawców. Nieraz do prześladowań włącza się państwo. W tej chwili na świecie na egzekucję przez powieszenie za wierność Chrystusowi czekają co najmniej dwie osoby: zielonoświątkowy pastor Youcef Nadarkhani w Iranie i właśnie Asia Bibi w Pakistanie. Oboje dostali ofertę ocalenia życia, jeśli przejdą na islam i oboje tę ofertę odrzucili. Oboje jeszcze żyją prawdopodobnie tylko dlatego, że ktoś na świecie się nimi zainteresował. Odgłosy oburzenia ze świata są na tyle rzadkie i niemrawe, że obojgu nadal grozi stracenie. Mogą też zostać do końca życia w więzieniu, czekając na wykonanie wyroku przez wiele lat. Na pastora Youcef czeka w domu żona i dwóch małych synków, a na Asię Bibi mąż i pięcioro dzieci.

Asia jest uwięziona od czerwca 2009 roku. W jednej z wiadomości z więzienia informowała, że siedzi w pozbawionej okna celi, węższej, niż jej rozprostowane ramiona. Dodała, że myśli tam przede wszystkich o swych dzieciach. „One są moją nadzieją” – powiedziała.

Organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan chce zebrać milion podpisów w obronie Asii Bibi. Chodzi o wywarcie nacisku na władze Pakistanu, żeby została wypuszczona z więzienia, oraz żeby władze zapewniły całej jej rodzinie bezpieczeństwo. – Bo jeśli tylko ją uwolnią, islamiści ich wymordują – mówi pastor Maciej Wilkosz z Głosu Prześladowanych Chrześcijan. Podobny przypadek zdarzył się w zeszłym roku, gdy pakistański sąd uwolnił od zarzutu bluźnierstwa dwóch innych chrześcijan, braci Rashida i Sajda Emmanuelów. Biegli grafolodzy uznali, że to nie oni napisali rzekomo bluźnierczą broszurkę. Islamski fanatyk i tak jednak zastrzelił obu braci przed budynkiem sądu. Islamiści zastrzelili też dwóch polityków, którzy odważyli się zabrać głos w obronie Asii Bibi: gubernatora Salmana Tassera i ministra Shahbaza Battiego, jedynego chrześcijanina w rządzie Pakistanu. Prawdopodobnie rodzina musiałaby wyjechać z Pakistanu. W tej chwili najważniejsze jest jednak, żeby ocalić chrześcijance życie.

Rozsyłajcie ten apel gdziekolwiek możecie.

(MM)



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 7

| odsłon: 1763

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-10-27 11:39:18
A może warto by było razem z Frondą i konserwatystkami.pl zrobić pikietę ambasady Pakistanu na Starościńskiej 1 w Warszawie http://mapa.targeo.pl/warszawa,starościńska1 Można też spróbować wybrać się pod ich meczet. Oni tu są tolerowani, więc może wesprą... Trzeba mailować też do ambasady Pakistanu: http://www.pakembwaw.com.pl/contact.html
| 2011-10-27 15:49:29
Mimo że nie jestem chrześcijaninem, popieram apel. Pomysł z pikietą pod ambasadą też jest niezły, choć szczerze mówiąc marnie to wszystko widzę i wydaje mi się, że szanse na uratowanie tej kobiety są bardzo małe.
| 2011-10-27 17:10:34
Bądźmy konsekwentni. Jeżeli Amnesty International wtrąca się przeciw jakiejś karze śmierci w imieniu demokracji i praw człowieka w jakimś państwie niepostępowym państwie to jest "be", bo jest przeciw tradycji lokalnej i Bóg wie czemu. Więc ten list to jest wtrącanie się w sprawy suwerennego państwa, jego tradycji i prawa.
| 2011-10-27 21:14:03
Z całym szacunkiem, skąd ta fotka niczym z okładki National Geographic? JJM
| 2011-10-27 22:31:33
@Megbeg - mimo wszystko jest coś takiego jak solidaryzm grupowy. Gdyby Twoje dziecko miałoby być skazane na śmierć to byś wszelkimi sposobami walczył o jego ratunek. Tak też my, jako Chrystianie, chcemy ją uratować. AI jest natomiast bezkształtną i bezideową masą masą.
| 2011-10-28 12:14:34
A gdzie jest Benedykt XVI? To on pierwszy powinien dać wyraz solidarności z tą Chrześcijanką. Dlaczego milczy? Jako namiestnik Chrystusa niech użyje swoje boskie wpływy i niech ratuje tą biedną Chrześcijankę. Wielki Papież Urban II wiedział co robić w Średniowieczu. "Niech ci co byli złoczyńcami staną się rycerzami". Obecnie więzieniach mamy wojowników co nie miara. Przecież wiemy, że większość pierwszych krzyżowców było zwykłymi kryminalistami, mordercami, złodziejami i gwałcicielami. Wiedzieli, że jak odbiją ziemię świętą i przepędzą muzułmanów to wszystkie ich winy zostaną zmazane. Przy okazji KRK gwarantował w tamtych czasach, że uczestnicy krucjaty, którzy zginą podczas działań wojennych to wrota do raju stoją dla nich otworem.
| 2011-11-03 00:29:11
Czemu w ogóle chrześcijanie tam mieszkają? Zróbmy wymianę ; muslimy z Europy do arabolandu, a chrzescijanie z arabolandu do europy.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL