portal Onet.pl

Syn mówi do mnie Aniu

20 października 2011 | Aktualności

Reportaż o Annie Grodzkiej (dawniej Grodzkim)

Wydawała książki, produkowała filmy, urodziła się jako Krzysztof. Miała żonę i ma prawie 30-letniego syna, który mówi do niej – Aniu. Anna Grodzka – bo niej mowa jest z pewnością najbardziej niezwykłym posłem obecnej kadencji. Otwarcie mówi o swojej transseksualności.

Całość
[aw]

[aw]



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 4

| odsłon: 830

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-10-20 14:51:01
Patrząc na przypadek p. Krzysztofa Grodzkiego (wybranego do Sejmu jako „Anna Grodzka”) faktycznie zbyt często posługujemy się „mową nienawiści”, nazywając tę przypadłość zboczeniem, czy też nie kryjąc obrzydzenia (rzadziej: rozbawienia) tym indywiduum. Tymczasem problem ma przede wszystkim kontekst medyczny, co trafnie nazwał (choć raczej nie pojął) Stefan Niesiołowski. Jest czymś bardzo nieeleganckim i niewłaściwym śmianie się z chorego, podobnie jak i samej choroby nie sposób oceniać w kategoriach moralnych, czy estetycznych (choć tego drugiego uniknąć trudniej). Że mamy do czynienia z chorobą jest zaś dość oczywiste. Nie jest to zresztą przypadłość rzadka: p. Grodzki sądzi, że jest kimś innym. Dziwić może jedynie, czemu nie jest leczony, tzn. czemu medycyna postąpiła jak w kawale „lekarz kazał przytakiwać”. Jak ktoś rozsądnie napisał, gdyby Kowalski ogłosił się Napoleonem i udał w tej sprawie do fachowca, to raczej nie przycięto by go do wzrostu „Małego Kaprala”, nie wsadzono na głowę piroga i nie dano milionowych armii do dowodzenia. A wystarczy przyjść do tego samego medyka z oświadczeniem, że jest się kobietą i już zamiast leków dostaje się w pakiecie kastrację, hormony etc. - słowem „pomoc” w podtrzymaniu choroby. Ba, w przekonaniu, że wcale chorobą nie jest! Oczywiście, można przekonywać trędowatych, że to normalne, że im place odpadają, ale jednak większość z nich w to raczej nie wierzy. Tymczasem biedni chorzy tacy jak p. Grodzki zamiast leczenia poddawani są zabiegom jawnie sprzecznym z przysięgą Hipokratesa. Nic więc dziwnego, że słabość umysłu jeszcze się im pogłębia. To smutne, nie ma więc czemu się oburzać, czy podśmiewać. To po prostu trzeba leczyć.
| 2011-10-20 16:51:19
Pan Krzysztof ma poważne zaburzenia osobowościowe i przykre jest to, że nikt z kręgu jego najbliższych nie pomógł mu się z tego wyleczyć...
| 2011-10-20 18:47:11
kwestia skrzywionej psychiki (przepraszam w tym miejscu wszystkich tych, co są dotknięci chorobami umysłowymi), dla mnie ten człowiek, bezapelacyjnie mężczyzna (w czym on w ogóle przypomina kobietę?) jest wyobrażeniem obrazy Naszego Stwórcy . Przychodzą Mi na myśl słowa sąsiadki Mej Babki "Po Panu Bogu się nie poprawia" . Naprawa zębów, leczenie złamanych kończyn i chorób fizycznych to coś normalnego, ale "zmiana" płci? Kyrie Eleison . .
| 2011-10-20 22:59:03
Aniu (Krzysiu) to cudownie, że odkryłeś w sobie kobietę, jesteś sexy!!!









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL