10 stycznia
1998 roku , po meczu koszykówki w Słupsku grupa kibiców weszła na przejście
uliczne na czerwonym świetle. Z jadącego obok grupy radiowozu wysiadł
jeden z policjantów i dogonił uciekających przed nim kibiców. Kilkakrotnie
uderzył pałką w okolice głowy i szyi trzynastoletniego chłopca, Przemka
Czaji. Po kilkunastu minutach dziecko zmarło.
Po
otrzymaniu wyroku, już w więzieniu, zapytywany przez kolegów z celi
czy odczuwa wyrzuty sumienia, policjant odpowiedział, że nie, ponieważ ani on
ani nikt inny nie jest pewien czy to istotnie zadane przez
niego ciosy były przyczyną śmierci Przemka. Powiedział też, że skazany
został wyłącznie na podstawie zeznań kibiców i że nie przeprosi po
opuszczeniu zakładu karnego ani rodziców ofiary, ani nawet nie uda się na
grób chłopca, żeby wewnętrznie żałować za to co się stało, ponieważ w ten
sposób poniżyłby się przed "chuliganami" i przed
"rodziną chuligana".
Słowa policjanta wypowiedziane w filmie dokumentalnym telewizji
publicznej wobec kolegów z celi (ludzi skądinąd bardzo inteligentnych) wydają
się być zwykłą pozą. Indagowany na osobności, Dariusz W. nie zaprzecza,
prawie ze łzami w oczach, że jego ciosy mogły być przyczyna zgonu
Przemka.
Słowa
pogardy dla ofiary i jej rodziny zostały jednak wypowiedziane. Kibiców nazwał bandytami
kilka dni temu również Donald Tusk.
Według
prawnika, z którym skonsultowałem się przed przesłaniem tekstu Redakcji,
zabójstwo to trudno uznać za umyślne; nie wygląda ono na dokonane z
premedytacją. Prawdopodobnie było raczej rezultatem
braku profesjonalnego przygotowania. Pozostaje jednak faktem, że
bicie dzieci pałką policyjną w głowę i w szyję, wyskakiwanie z radiowozu w
pościgu za kibicami, nie udzielanie pomocy poszkodowanym (inny policjant w
tej samej sprawie skazany został za nieudzielenie pomocy właśnie)
jest oznaką bardzo szczególnej mentalności. Jest to mentalność płynąca z
poczucia bezkarności wynikającego z przynależności do korporacji nie
nakierowanej na dobro wspólne, jedynie tylko na interes owej właśnie
korporacji. Mentalność ta jest dziś w Europie bardzo rozpowszechniona i zatruła
ona już olbrzymie obszary życia społecznego.
Pragnąłbym
poświęcić kilka linijek środkowi zaradczemu przeciwko temu destrukcyjnemu
sposobowi myślenia: jest nim wewnętrzna samotność. Jest to według mnie jedyny i
zarazem główny sposób na w miarę cnotliwe życie w dzisiejszym
społeczeństwie.
Kiedy Trzej
Królowie szli do Betlejem, by pokłonić się Dzieciątku Jezus, prowadziła Ich
gwiazda. Po przybyciu do Jerozolimy mogli już zasięgnąć rady ludzi,
gwiazda znikła więc. Po tym, jak Herod poinformował Mędrców
o miejscu pobytu Dzieciątka, gwiazda pojawiła się ponownie. Potrzebna Im
była znów, bo Herod podał im tylko nazwę miejscowości, nie zaś dokładne miejsce
pobytu Świętej Rodziny. Ewangelia mówi, że widząc ponownie gwiazdę, Królowie
bardzo się ucieszyli.
Wyobrażam
sobie Ich radość.
Każdy z Nich
zauważa najpierw gwiazdę samodzielnie. To Bóg dawał Im znak.
Bóg daleko i
On przed nim. Każdy z Nich podziękował najpierw osobiście Bogu, uradował się
sam w swoim wnętrzu, a dopiero później, po kilku ułamkach sekundy, podzielili
się tą radością z Bożej opieki między sobą.
Każdy z
nich, choć byli przyjaciółmi i podróżowali razem w jednym celu, był przed
Bogiem w pewien sposób sam, tak jak sam do pewnego stopnia jest zawsze ojciec
rodziny, oficer, trener; nawet dwóch przyjaciół nie może, choćby przyjaźń ich
była bezwarunkowa, oddać się sobie samemu bez reszty. To wynika z naszej
cielesnej kondycji. Instynkt grupowy jest próbą wyjścia poza naszą przyrodzoną
kondycję, jest idealizmem świadczącym o niskim poziomie duchowym. Wielkim
błędem polskiego sposobu nauczania Religii, nawet przed Soborem, było
postawienie na instynkt grupowy i narodowy, rozumiany zresztą na modłę
legionowo-sanacyjną.
Człowiek
jest istotą społeczną ale nie stadną. Nauczanie ludzi instynktów zbiorowych,
wspólnotowych, przy jednoczesnym przedstawianiu moralności katolickiej
jako zewnętrznego kodeksu zachowania, prawa, czegoś odciętego od osobistej
miłości do Pana Jezusa było poważnym błędem. Dekalog jest prawem, ale prawo to
należy kochać, inaczej nieuchronnie się je przekroczy.
Istnienie instynktu
grupowego jest dobitnym dowodem dechrystianizacji. Im więcej tego instynktu, im
większe wpływy mają w danym społeczeństwie telewizja, kino, Facebook, zbiorowe
pijaństwa, tym większy to zdradza stopień dechrystianizacji.
Za dechrystianizację polskiego społeczeństwa odpowiedzialni są
rewolucjoniści XVIII i XIX wieku, sanacja, głównie jednak PRL.
PRL była
zerwaniem z dotychczasową ciągłością Polski, zachowaną nawet w latach
1926 - 1945. Wszyscy płacimy cały czas olbrzymią cenę za PRL, mimo pewnych
jej dokonań i osiągnięć. Zaślepione "demokracją" elity po 1989 roku
nie umiały Polski odbudować.
Jan z
Salisbury miał powiedzieć, że niepiśmienny król jest wyłącznie koronowanym
osłem.
Dziś jedynym
remedium wydaje się kultywowanie życia wewnętrznego. Życie wewnętrzne nie musi
być wcale głębokie, ale być musi. Zjednoczenie z Bogiem, samotność przed Panem
Bogiem trwać musi 24 godziny na dobę. To jest fundament Cywilizacji Łacińskiej.
Osiągnąć to można dzięki regularnej porannej i wieczornej modlitwie,
dzięki porannemu rozmyślaniu prawd wiary, przez lektury
duchowe, odmawianie Różańca, wreszcie, przez tęsknotę za Niebem
- naszą Ojczyzną. Grupa staje się wtedy w pewnym stopniu ciężarem.
Człowiek
wewnętrzny kultywuje przyjaźń i koleżeństwo bardziej niż inni, ale nie
znosi grupowych odruchów. Zakłada to poważne potraktowanie Religii. W Polsce
jest ona zbyt często uważana, nawet przez praktykując, za zbiór
bajeczek dla dzieci.Nie chce
wydawać sądu o winie lub braku winy Dariusza W. Sprawa ta jest zresztą już
dziś zamknięta. Od wypadków minęło prawie 14 lat. Jeżeli te
tragiczne wydarzenia miały jednak miejsce, stało się tak tylko dlatego, że
duża część polskich policjantów kieruje się instynktem grupowym. Świadczą o
tym ostatnie wydarzenia w Zielonej Górze.
Poniżej
podaję dwa linki dotyczące słupskiej tragedii. Jest to
materiał bardzo ciężki. Osoby szczególnie wrażliwe nie powinny oglądać
tych filmów.
Antoine
Ratnik
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=mhrjOFRYmEA
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=cS766HpPNOU
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=fnvB3auOvA0
a.me.