Dziś Janusz Korwin-Mikke zwołał Kongres Nowej Prawicy, prawicy konserwatywno-liberalnej, na którym miałem przyjemność przemawiać w obronie wolności i własności. Tymczasem na prawica.net Adam Danek wyśmiewa "pipi-prawicę", czyli prawicę liberalną i wolnorynkową. Artykuł jak artykuł - nic ciekawego. Ale zakończenie jest interesujące, gdyż autor pisze sam o sobie:
Faszyzm plasuje się ponad i poza podziałem na prawicę i lewicę. Reprezentanci narodowego radykalizmu i różnych odmian terceryzmu („trzeciej drogi”, Trzeciej Pozycji) sami odrzucają identyfikację z Prawicą. W wielu kwestiach Prawica ma jednak z tymi nurtami zbieżne zapatrywania, toteż mogłaby z nimi nawiązać owocną (nawet jeśli ograniczoną) współpracę. W ocenie piszącego te słowa bezwartościową stratą czasu byłoby natomiast podejmowanie współpracy ze środowiskami pipi-prawicowymi, z powodu ich ideowej oraz praktyczno-politycznej mięczakowatości. Pipi-prawica byłaby oburzona pomysłami zamachu na ponowożytny, antropocentryczny wzorzec cywilizacyjny, w którym pozostaje zadomowiona, a za największe osiągnięcia rodzaju ludzkiego w ostatnich wiekach bierze zwykle to, co powstało w nich najgorszego.
Źródło
Komentarz: Współpraca Falangi z maolistami oznaczała początkowo tylko kompromitację środowiska tzw. legitymistów ze szkoły łódzko-wrocławskiej. Teraz widać, że przynajmniej część tych osób jawnie już odrzuca idee prawicowe i zaczyna się postrzegać jako "faszyzm", który "plasuje się ponad i poza podziałem na prawicę i lewicę". Dlatego ja byłem dziś na kongresie liberalnej i wolnorynkowej prawicy, a kol. Dankowi bliżej do maoistów niż do UPR. Wszystko jasne. Budujcie sobie razem faszyzm "poza podziałem na prawicę i lewicę". [aw]