Działacze ruchu Pro Life twierdzą, że złapali na kłamstwie kandydata PiS

21 września 2011 | Ogłoszenia

Czy Przemysław Wipler ma certyfikat obrońcy życia, czy tylko tak twierdzi?

Koledzy z ruchu Pro Life przysłali nam zrzut dyskusji z kandydatem na posła z listy PiS Przemysławem Wiplerem (startuje z Warszawy). Z dyskusji wynika, że tenże Wipler twierdzi, że posiada Certyfikat Life-friendly, dawany politykom, którzy bronią życia poczętego. Tymczasem działacze pro-life twierdzą, że takiego certyfikatu nie tylko nie posiada, ale nawet o niego nie występował.

Redakcja konserwatyzm.pl nie jest w stanie odpowiedzieć, która ze stron "mija się z prawdą". Można to jednak bardzo łatwo sprawdzić. Apelujemy więc do Przemysława Wiplera: niech Pan ten certyfikat udostępni, choćby skan, naszej Redakcji.

Brak reakcji kandydata PiS na to wezwanie w ciągu najbliższych kilku dni skłoni nas, a także Czytelników,  do postawienia tezy, że certyfikatu takiego Przemysław Wipler nie posiada. Ze swojej strony zapewniamy, że jeśli skan takiego dokumentu dostaniemy, to zamieścimy go na www.

Jeśli skanu nie dostaniemy, to nie omieszkamy się narobić w tej sprawie dużo wrzawy na naszym portalu (a wybory tuż tuż...)

Redakcja

Zrzut dyskusji z fb TUTAJ



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 2

| odsłon: 1366

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-09-21 19:03:15
Zaraz, zaraz. Nie wiem, którzy koledzy pro lajf, ale z tymi certyfikatami to generalnie siara wyszła. Zostały rozdane posłom. W dużej części PiS. Jak wiadomo, mają oni w najlepszym wypadku instrumentalne podejście do spraw moralnych. Tym czasem osoby kandydujące do sejmu, a nie będące obecnie posłami jak np. Przemek Wipler, nie są tu uwzględniane. Mimo, że jak chodzi o listę PiS, to raczej wejście nowych osób daje szansę na realne popieranie ochrony życia. Dwa argumenty. Gdyby obecni posłowie PiS byli faktycznie obrońcami życia, to trzeba by było zbierać 600 tyś podpisów pod projektem obywatelskim? Na pierwszym posiedzeniu powinno się znaleźć 15, którzy go podpiszą. Po drugie, gdyby posłowie PiS byli realnie obrońcami życia, to czy forsowaliby procedowanie nad projektem obywatelskim w komisji, w której nie mieli większości? Wyszło na to, że dostali certyfikaty za to, że utopili sprawę.
| 2011-09-21 22:04:48
A jeszcze kilka lat temu Wielomski chwalił się publicznie, że zna i bardzo poważa Wiplera. Fortuna kołem się toczy:)









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL