Katastrofa smoleńska - teorii spiskowych cdn.

13 września 2011 | Aktualności

"Hipoteza o udziale osób trzecich jest najbardziej prawdopodobna"

- Bez względu na kąt natarcia samolot przecina brzozę, a sam nie doznaje uszczerbku. To, co wydarzyło się pod Smoleńskiem, miało przyczynę zewnętrzną – tak o katastrofie smoleńskiej w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", zamieszczonym na portalu niezalezna.pl, mówi Antoni Macierewicz. - Hipoteza o udziale osób trzecich, którą badała kiedyś prokuratura (niestety, w dalszym śledztwie nie podjęto tego wątku), jest w obliczu obecnej wiedzy naukowej najbardziej prawdopodobna - dodaje.

Szef Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku nadal podkreśla, że nie był to wypadek. - To, co wydarzyło się nad Smoleńskiem – bo los polskiej delegacji został przesądzony, zanim samolot spadł na ziemię – miało przyczynę zewnętrzną – stwierdza.

- Hipoteza o udziale osób trzecich, którą badała kiedyś prokuratura (niestety, w dalszym śledztwie nie podjęto tego wątku), jest w obliczu obecnej wiedzy naukowej najbardziej prawdopodobna. Lansowana przez Rosjan i komisję Millera teza o ułamaniu skrzydła jest nieprawdziwa i obowiązkiem prokuratury jest wszczęcie na nowo śledztwa nad odrzuconym podejrzeniem o sprawstwie osób trzecich – dodaje.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że współpracował z prof. Wiesławem Biniendą, członkiem Grupy Ekspertów ds. Wypadków Lotniczych FAA/NASA. Jego badania, które zostały zaprezentowane przed Zespołem Parlamentarnym ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, udowodniły, że skrzydło Tu-154 powinno przeciąć brzozę, a nie odwrotnie, jak twierdzą gen. Tatiana Anodina i Jerzy Miller.

– Prof. Binienda brał udział w badaniu przyczyn katastrofy wahadłowca Columbia w 2003 roku. Jego laboratorium wykorzystało metodologię użytą do badania katastrofy wahadłowca do odpowiedzi na pytanie, czy brzoza mogła złamać skrzydło Tu-154 – stwierdza Macierewicz.

– Profesor Binienda opracował matematyczny model skrzydła samolotu i brzozy, a następnie przeprowadził wiele symulacji i eksperymentów sprawdzających, co dzieje się z samolotem po uderzeniu skrzydła w drzewo. Bez względu na kąt natarcia samolot przecina brzozę, a sam nie doznaje uszczerbku – dodaje poseł PiS.

Antoni Macierewicz podkreśla również, że "z punktu widzenia metodologicznego nie ma różnicy pomiędzy raportem Millera i raportem Anodiny". – Raporty te – zwłaszcza jeśli chodzi o rekonstrukcję ostatnich sekund lotu i określenie bezpośredniej przyczyny katastrofy, czyli uderzenia samolotu w brzozę – mają identyczną podstawę. Minister Miller po prostu skopiował jego opis z tekstu rosyjskiego – podkreśla poseł PiS.

– W obu raportach nie ma nawet próby zanalizowania, jak doszło do złamania skrzydła samolotu, ani próby przeprowadzenia dowodu, że to rzeczywiście miało miejsce. Ten fragment raportu poraża arogancją i pewnością, że nikt nie będzie sprawdzał prawdziwości podanych stwierdzeń – dodaje Macierewicz w wywiadzie zamieszczonym na portalu niezalezna.pl.

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/katastrofa-smolenska-hipoteza-o-udziale-osob-trzec,1,4847785,wiadomosc.html

-asd



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 0

| odsłon: 464

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.










RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL