Sposób strzału, który oddała Barbara Blida zabijając się w kwietniu 2007 r. może sugerować udział osoby trzeciej - ocenił przewodniczący sejmowej komisji śledczej Ryszard Kalisz (SLD) referując w Sejmie wnioski z jej prac.
"Zastanawiający jest sposób oddania strzału. Jak wynika z badań został on oddany pod bardzo nietypowym kątem, co może sugerować udział osoby trzeciej w zdarzeniu. Zastanawia również sposób i kierunek upadku ciała, gdyż analizując zeznania funkcjonariuszy ABW i dokumenty z oględzin można dojść do wniosku, że Blida upadając dokonała półobrót, co wydaje się mało prawdopodobne" - mówił szef komisji.
Raport komisji formułuje m.in. hipotezę, że Blida po wkroczeniu ABW do jej domu prawdopodobnie nie chciała popełnić samobójstwa, lecz jedynie zakładała możliwość okaleczenia. Niewykluczona jest także - jak zaznaczono - szamotanina między Blidą a agentką ABW odprowadzającą ją do łazienki, gdy ta ostatnia zobaczyła broń w rękach Blidy i "próbowała ją powstrzymać".
Kalisz wskazał ponadto, że w okresie badanym przez komisję prokuratorzy stali na czele innych pozaprokuratorskich organów władzy. "Wielokrotnie o tym mówiłem, że mieliśmy rządy prokuratorów, bo zarówno na czele MSWiA, policji i ABW stali byli prokuratorzy" - mówił Kalisz. Dodał, że większość tych prokuratorów wywodziła się z prokuratury katowickiej - "stanowili oni jednorodną grupę podejmującą decyzje o wolności i prawach człowieka". "Tego rodzaju zjawisko dla funkcjonowania państwa było bardzo niebezpieczne" - dodał przewodniczący komisji.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/353437,kalisz-przedstawia-w-sejmie-raport-w-sprawie-smierci-blidy.html
-asd