Prof. Zyta Gilowska stawia diagnozę kryzysu

24 sierpnia 2011 | Aktualności

"Nie jest to znany z teorii kryzys nadprodukcji wywołany przez cykl koniunkturalny"

Prof. Zyta Gilowska: Nie jest to znany z teorii kryzys nadprodukcji wywołany przez cykl koniunkturalny. Nie jest to też kryzys bankrutującego państwa, bo takie zdarzały się w przeszłości wiele razy. Teraz mamy erozję światowego systemu finansowego, która zachwiała rynkami, giełdami i polityką, ponieważ system finansowy w gospodarce światowej pełni taką samą rolę jak system nerwowy w organizmie ludzkim. Na razie mamy głęboki kryzys pieniądza, bez którego nie istnieje przecież żadna współczesna gospodarka. Kotwicą każdego pieniądza, zwłaszcza papierowego, jest zaufanie, pieniądz to swego rodzaju koncentrat zaufania do instytucji, które dany pieniądz emitują, do ich potęgi, wiarygodności i solidności. Wreszcie, do ich wypłacalności. Jeśli pieniądz nie jest wymienialny, np. na złoto lub srebro, to zaufanie opiera się na pokryciu pieniądza w towarach i usługach. To zaufanie gwałtownie zmalało, ponieważ ludzie się zorientowali, że ilość pieniądza w obiegu zależy tylko od ochoty tych, którzy go emitują. Zrozumieli, że emituje się za dużo pieniądza, zasypuje świat zadrukowanymi papierkami, które mogą nie mieć pokrycia ani w towarach, ani w usługach.

Źródło
[aw]



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 0

| odsłon: 670

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.










RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL