- Jest jeszcze dwa miesiące pracy tego Sejmu i trzeba Polaków przed kryzysem ochronić - mówił Hofman. - Ja się boję, że spotkania z Tuskiem i jego ludźmi będą takim zagraniem: będą krzyczeć i wyzłośliwiać się - zaznaczył.
Poseł PiS przypomniał, że wczoraj odbyła się debata w parlamencie dotycząca kryzysu gospodarczego. - Tusk nie wykorzystał szansy, za to podenerwowany nakrzyczał na opozycję. Ja trochę już nie mam na to ochoty. Nie chcę się zajmować Tuskiem, chcę się zajmować Polakami - mówił polityk.
- Czy to, że Rostowski nakrzyczy na Fotygę pomoże polskiej gospodarce? - pytał Hofman krytykując w TVN 24 pomysł debat między politykami PiS i PO.
http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/,1,4825982,aktualnosc.html
-asd