Łyżwińska: chcą grać nekrologami i żerować na śmierci Leppera

10 sierpnia 2011 | Aktualności

Stanisław Łyżwiński o śmierci przewodniczącego samoobrony

– Pan Kaczyński wychodzi i oznajmia, że dokładnie trzeba zbadać przyczynę śmierci Leppera. Tymczasem oni chcą grać w kampanii nekrologami. Żerować na śmierci Leppera. Mówią, że chcą powołać komisję. A najpierw uknuli seksaferę, aferę gruntową. Przecież to oni robili, tego nie robiła Platforma Obywatelska – mówi Wanda Łyżwińska, była posłanka Samoobrony, dobra znajoma Andrzeja Leppera w rozmowie z portalem tvp.info.

Żona jednego z bohaterów seksafery – Stanisława Łyżwińskiego twierdzi także, iż nie wierzy w samobójczą śmierć lidera Samoobrony. Zastanawia się nad tym, iż "już po wstępnych oględzinach prokuratura orzekła, że to samobójstwo".

- Nie było nawet sekcji, a prokuratura zastrzegła, że osoby trzecie nie brały udziału w zdarzeniu… Skąd taka pewność? Poza tym ja się zastanawiam, dlaczego sekcja zwłok była wykonana dopiero po trzech dniach. Moim zdaniem to było granie na czas – mówi dla serwisu tvp.info Łyżwińska.

Wandę Łyżwińską zastanawia także, skąd dziennikarze biorą informacje o potencjalnych powodach samobójstwa. - Szuka się na siłę przyczyny samobójstwa, tak jakby ktoś chciał odwrócić uwagę od istoty sprawy - dodaje.

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/andrzej-lepper-nie-zyje/lyzwinska-chca-grac-nekrologami-i-zerowac-na-smier,1,4818287,wiadomosc.html

-asd



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 1

| odsłon: 530

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-08-12 16:54:14
„W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent. W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze. Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.” „Ci ostatni znajdują się dzisiaj w znanej sytuacji, ale nawet jeżeli uda nam się ich zdelegalizować - liczę na Trybunał Konstytucyjny – to ze sceny politycznej nie zejdą. Przecież delegalizacja to nic innego jak wyrejestrowanie. Potem będą mogli założyć kolejną partię. Delegalizacja byłby jedynie mocnym aktem potępienia moralnego. Jarosław Kaczyński, O naprawie Rzeczypospolitej Wykład wygłoszony w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005 Ot i cała istotota rzeczy...









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL