Była to jej odpowiedź na zarzuty ukraińskich władz, które oskarżają reprezentowaną przez Tymoszenko opozycję, że alarmując Zachód o aresztowaniu byłej premier, stwarza przeszkody na drodze integracji Ukrainy z UE.
Tymczasem, jak podkreśliła Tymoszenko, zbliżenie z Europą to "jeden z niewielu czynników zapobiegawczych" wobec działań obecnych władz w Kijowie.
- Nasz kraj stanął na krawędzi i albo wpadnie w pełny, graniczący z dyktaturą autorytaryzm, albo uda się nam z tego wyrwać - oświadczyła była premier w przemówieniu, nagranym przez jej współpracowników podczas przerwy w procesie sądowym w czwartek. Tymoszenko stanęła przed sądem oskarżona o nadużycie władzy przy podpisywaniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 roku.
Opozycjonistka podziękowała na nagraniu za poparcie, które - jak podkreśliła - otrzymała w ostatnich dniach od rządów demokratycznych państw. - Ci, którzy wydają oświadczenia (w mojej obronie), myślą o Ukrainie i bronią Ukrainy - powiedziała.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dramatyczne-slowa-tymoszenko-nasz-kraj-stanal-na-k,1,4818224,wiadomosc.html
-asd