Pełnomocnik prawny kilku rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej zaznacza, iż "nawet gdyby komisja ministra Millera działała legalnie, twierdzenie, że sporządzony przez nią raport prostuje raport MAK-u i to wypowiedziane przez prawnika jest całkowicie niezasadne". - Załącznik 13, na którego stosowanie jako międzynarodowoprawnej podstawy współpracy polsko-rosyjskiej wyraził zgodę polski rząd, nie przewiduje możliwości sprostowania raportu końcowego państwa odpowiedzialnego za prowadzenie badania przez raport państwa rejestracji samolotu, który się rozbił na jego terytorium. Zupełnie nie rozumiem w jaki sposób prof. Żylicz wywiódł taki wniosek. Jako polityk mógłby tak powiedzieć, ale jako profesor nauk prawnych i to występujący w charakterze eksperta prawa międzynarodowego – absolutnie - przekonuje Rogalski.
Prawnik zaznacza, że "nie za bardzo rozumie", w jaki sposób prof. Żylicz uzasadnia twierdzenie o nieobowiązywaniu MAK-owskiego raportu. - Sam czytałem jego publikację w branżowym piśmie prawniczym, z której wynika, że zastosowanie do badania katastrofy smoleńskiej załącznika 13 do Konwencji Chicagowskiej jest konsekwencją przyjęcia półformalnego porozumienia międzynarodowego zawartego między stroną polską a rosyjską. To na podstawie tego załącznika i za zgodą rządu polskiego powstała komisja MAK-owska, która – w oparciu o unormowania w nim zawarte – prowadziła badania katastrofy polskiego Tupolewa, których owocem jest Raport Końcowy MAK - zaznacza.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/rogalski-komisja-millera-dziala-nielegalnie,1,4816223,wiadomosc.html
-asd