Piotr Napierała

O pobożnym socjaliście Chestertonie i o ścisłym związku między monarchizmem i prawicowością

11 kwietnia 2011 | Formacyjne

Za prawicowca i konserwatystę uchodzi w Polsce i w W. Brytanii G.K.Chesterton. Był to wielki pisarz chrześcijański toczący w swoich czasach boje z G.B.Shawem znanym socjalista i ateistą. Chwała mu za owe boje, ale nie zmienia to faktu, że Chesterton także jest często lewicowy w swych przekonaniach.

Moim zdaniem nie może być mowy o prawicowości, tam , gdzie nie ma mowy o hierarchii i autorytecie, a więc każdy prawicowiec powinien być choć trochę monarchistą. Jeśli nie jest - jego prawicowość staje pod znakiem zapytania.

Za prawicowca i konserwatystę uchodzi w Polsce i w W. Brytanii G.K.Chesterton. Był to wielki pisarz chrześcijański toczący w swoich czasach boje z G.B.Shawem znanym socjalista i ateistą. Chwała mu za owe boje, ale nie zmienia to faktu, że Chesterton także jest często lewicowy w swych przekonaniach. Wystarczy spojrzeć w jego wydaną niedawno w Polsce "Historię Anglii" w której pochyla się on nad wszelkimi biedakami sielankowo uprawiających wspólne grunta, wykorzystywanymi przez arystokratów, chwali autonomiczne ustroje miast (to akurat nie jest takie głupie), chwali  demokratyzm, gani rewolucję francuską ale nie za fakt, ze zastąpiła ona normalną odgórną monarchistyczno-liberalną reformę, lecz za jej ateistyczne oblicze. Chesterton występuje też po stronie spółdzielczej własności para-feudalnej (z tą różnica, że nie ma feudała a są tylko współwłaściciele) i naturalnych samorządów terytorialnych.

To nie są wartości prawicowe, lecz w najlepszym razie socjalistyczno-chadeckie. Pobożna lewica to nie prawica.

Skoro o pobożności mowa, to warto zapytać dlaczego monarchizm w Polsce (i nie tylko) ma oblicze jednoznacznie chrześcijańskie? Co ma fakt że monarchia jest tańsza, sprawiedliwsza i sprawniejsza do krzyża? Myślę, że monarchia jest dobrą propozycją zarówno dla ateistów, deistów jak i katolików, wszak wielu ateistów i deistów (Voltaire, Bolingbroke, Constant, Tocqueville) popierało monarchię, podczas gdy wielu katolików (jak Chesterton) sprzedawało demokrację chrześcijańską jako opcję prawicową. Myślę, że p. Bartyzel pozbawia monarchię jej uniwersalnych zalet zaczynając przemawianie za nią od argumentów religijnych zamiast od np. argumentów podobnych do podanych kiedyś przez użytkownika Prawicy Net: o nicku "Prawicowiec" :

"Monarchia nie musi realizować takiej mnogości celów, jak demokracja, ponieważ władza państwowa nie jest wybieralna i nie musi się podlizywać wyborcom. Monarcha ma do zrealizowania tylko cztery cele społeczne:

(1) Zapewnić poddanym wolność.
(2) Zapewnić poddanym sprawiedliwość.
(3) Zapewnić poddanym bezpieczeństwo.
(4) Zapewnić państwu infrastrukturę (drogi)

Cele te realizuje przy pomocy ministra wojska, ministra policji, ministra sprawiedliwości i ministra infrastruktury. Finito."

Monarchistami z ducha są m.in. pp. Wielomski i Korwin-Mikke, którzy pamiętają, że chrześcijaństwo sobie a zalety monarchii sobie.



pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 6

| odsłon: 951

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.


| 2011-04-11 12:29:35
Kolejny słaby tekst. Polecam poczytać Chestertona.
| 2011-04-11 12:42:19
No faktycznie, jak czytam Chestertona, to nie mam wątpliwości, że kontrrewolucjonista to to nie był :) Nie podzielam fascynacji nim i ich nie rozumiem.
| 2011-04-11 13:31:53
Chesterton jest o tyle wartościowy, że w przystępny sposób odkłamuje mit o "złym średniowieczu". Zresztą nie jest z zasady przeciwny hierarchii, ale uważa, że ze względu na spaczoną ludzką naturę wygeneruje ona więcej złego niż dobrego, że arystokraci nie są zdolni pełnić swojej roli. Niestety zdegenerowanie ludu przeoczył.
| 2011-04-11 14:08:53
Chesterton usiłuje wybielić średniowiecze. Mnie ten komunizm gminny raczej przeraża niż nęci.
| 2011-04-12 12:14:50
Chesterton kojarzy się z klasycznym organicznym toryzmem. Jezeli ktoś utożsamia toryzm i prawicowość z libertarianizmem Thatcher czy UPR, to faktycznie może zaliczać GKC do pobożnych socjalistów. "I am the sternest sort of the Tory, a socialist, a communist" - ale to nie on. to ktoś inny.
| 2011-04-12 18:19:34
z toryzmem Chesterton mógł sie utożsamiać, ale torysem w żaden sposób nie był. Torysowski agraryzm XVII-XIX w. zakładał wielką własność ziemską, a nie jakieś komuny agrarne małorolnych rolników. Dość powiedzieć, że torysi nie przeciwstawiali się enclosures. Zresztą ogradzania trwały od wieku XVI, więc za torysów (wyłonili sie ze stronnictwa zw. abhorrers ok 1680 r.) było po ptakach.









RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL