Przed taką analogią broni się ppłk Robert Kupracz, rzecznik SP. - To bardzo złe porównanie - mówi. Jak stwierdza w rozmowie z Onet.pl, SP wiedzą, że są na początku drogi w naprawianiu sytuacji. - Chcieliśmy jednak pokazać, że te 16 miesięcy nie zostały zmarnowane - dodaje.
A co z ewentualnymi i spodziewanymi dymisjami w wojsku? Rzecznik SP podtrzymuje, że "kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej poszczególnych osób leży w gestii dowódców, bo to oni decydują o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego".
Po publikacji raportu ministra Jerzego Millera nt. katastrofy smoleńskiej, w wojsku spodziewana jest fala dymisji. Kto odejdzie? Jak mówił płk Edmund Klich, były akredytowany przy MAK, nazwiska osób odpowiedzialnych za katastrofę prawdopodobnie znajdą się w tajnym protokole wojskowym dołączonym do raportu. Raport nie zostawił suchej nitki na systemie szkolenia pilotów w Siłach Powietrznych.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szef-sp-postapil-jak-klich-ale-raczej-zostanie-na-,1,4811183,wiadomosc.html
-asd