Na Frondzie Tomasz P. Terlikowski pisze:
Za określenie Powstania Warszawskiego „narodową katastrofą” minister Radosław Sikorski powinien zostać zdymisjonowany. Ten zryw niepodległościowy jest bowiem fundamentem, na którym zbudowana jest współczesna Polska. Minister, który tego nie rozumie nie jest w stanie godnie reprezentować Polski.
O powstanie warszawskie można się spierać, można mieć rozmaite zdanie na temat jego przebiegu i odpowiedzialności za jego wybuch. Ale nie sposób nie dostrzec, że nie było ono tylko, czy nawet przede wszystkim „narodową katastrofą”. O wiele istotniejsze jest to, że było ono dowodem na honor Polaków, na nasze umiłowanie wolności. Ono sprawiło, że Sowieci nie doszli do Francji, i że jednak byliśmy traktowani inaczej niż reszta obozu.
(...)
gdyby zabrakło tej opowieści, to wyrwany z korzeniami naród, pozbawiony elity, nie miałby ostatniej deski ratunku, nie miałby oparcia w pamięci. Zostałby skutecznie skolonizowany. Jeśli sowietom i ich polskim sługusom się to nie udało, to właśnie dzięki ofierze krwi powstańców warszawskich, która nie poszła na marne, i stała się fundamentem nowej Polski.
Komentarz: W Powstaniu Warszawskim zginęło 200.000 Polaków i 1730 Niemców. Stosunek strat 115:1. Innymi słowy, to była masakra. Poza tym Warszawa poszła w gruzy. Zniszczono zabytki kultury, biblioteki, setki tysięcy mieszkań. Pośród tych 200.000 ludzi był kwiat polskiej inteligencji. Dzięki temu wymieceniu 200.000 najlepszych Polaków sowieci mieli ułatwione zadanie. UB i NKWD nie musiało mocno się starać aby ujarzmić nasz naród, ponieważ jego elitę zmasakrowali Niemcy, a pretekst dali postsanacyjni oficerowie kierujący Armią Krajową. Jeśli ktoś nie rozumie tych prostych faktów, to zalicza się do obozu narodowej katastrofy. Nawołuję red. Terlikowskiego do porzucenia publicystyki i zajęcia się czymś innym. [aw]