Adam Wielomski

Autorytaryzm na tle klasyfikacji systemów politycznych

1 grudnia 2013 | Formacyjne

Dyktator panuje niczym król, zakres jego władzy jest nieograniczony, władza (w praktyce) dożywotnia. Równocześnie nigdy nie nosi takiego tytułu, nie posiada ani królewskiego jabłka, berła, ani korony.

Państwo białoruskie i jego system polityczny nie mają w Polsce, podobnie jak i w Unii Europejskiej, dobrej prasy. W mediach można dosyć łatwo znaleźć - wypowiadane przez niedouczonych dziennikarzy i polityków - dziwaczne typologie i klasyfikacje systemów politycznych, wedle których Białoruś miałaby być postkomunistycznym reżimem politycznym, czy też jakąś karykaturalną formą państwa. W wielkiej krucjacie demokratycznych państw przeciwko wszystkim niedemokratycznym systemom politycznym wypisywano i wypisuje się nadal rozmaite absurdy. Dotyczy to szczególnie silnie zideologizowanej, mesjanistycznej i mającej na celu poparcie dla własnego rządu nauki amerykańskiej, gdzie publicystyce politycznej nadano status naukowości. W dziełach naukowców zza oceanu, którzy spadli na poziom raczej marnych publicystów politycznych, możemy min. przeczytać, że w krajach niedemokratycznych nie istnieje... polityka .


Zjawisko przenoszenia klisz ze zideologizowanej nauki amerykańskiej na teren polski – gdzie te publicystyczne teorie traktowane są jako poważne rozprawy naukowe - było już opisywane w literaturze . Skutkiem tej propagandy politycznej możemy często spotkać opinie, jakoby systemy polityczne można podzielić na państwa demokratyczne i na Białoruś, przy czym pod tym ostatnim terminem miałyby się kryć wszystkie systemy odbiegające od demokratycznych standardów świata zachodniego. Szczególne zdziwienie politologa musi wzbudzać, coraz popularniejsza, publicystyczna i symplicystyczna klasyfikacja systemów politycznych na państwa demokratyczne i niedemokratyczne lub też na takie, które przestrzegają praw człowieka i na te, które tego nie czynią. 


Celem tego tekstu, w odróżnieniu od pozostałych zgromadzonych w tym zbiorze, nie jest prezentacja Białorusi rządzonej przez Prezydenta Aleksandra Łukaszenkę. Tekst ten poświęcony jest tylko i wyłącznie przypomnieniu elementarnej politologicznej klasyfikacji systemów politycznych i wpisaniu w tę naukową siatkę pojęciową przypadku naszego wschodniego sąsiada. W zasadzie można powiedzieć, że tekst ten nie wnosi nic nowego, lecz przypomina jedynie klasyczne klasyfikacje systemów politycznych. Jednak w generalnej konfuzji pojęciowej panującej w rozpadającej się polskiej politologii - pod wszechogarniającym wpływem postmodernistycznego nominalizmu i nacisku medialnych stereotypów i klisz pojęciowych - przypomnienie takie wydaje się nam wielce pożyteczne.

Dyktatura pośród form państw

Typologie systemów politycznych dzielimy na tzw. formy i typy państw. Termin forma państwa kiedyś określano mianem ustroju. Formy ustrojowe dzielono na dwa podstawowe: monarchie i republiki, wyróżniając przy tym rozmaite typy monarchii (absolutna, konstytucyjna, parlamentarna, dziedzina i elekcyjna), jak i republik (prezydencka, półprezydencka, parlamentarno-gabinetowa) . Na moment ten trzeba zwrócić uwagę, ponieważ podstawowa linia podziału nie biegnie wzdłuż publicystycznego podziału na państwa demokratyczne i niedemokratyczne, lecz wedle linii monarchia-republika. 


Przyznajmy od razu, że rządy autorytarne stanowiły pewien problem dla klasycznej klasyfikacji. Dyktator panuje niczym król, zakres jego władzy jest nieograniczony, władza (w praktyce) dożywotnia. Równocześnie nigdy nie nosi takiego tytułu, nie posiada ani królewskiego jabłka, berła, ani korony. Nie istnieje mistyka polityczna dyktatury, charakterystyczna dla tradycyjnej monarchii . Nasi przodkowie mogli ten problem pominąć jako rzadki, ale mnożące się od dwustu lat dyktatury powoli zaczynały stwarzać problem w tradycyjnym podziale na monarchie i republiki. Przed 1789 rokiem dyktatury należały do form niezwykle rzadkich – dyktatorów kojarzono raczej z ekstraordynaryjnymi wysłannikami królów, których nie ograniczały tradycyjne prawa i stanowe uprawnienia, niźli z przywódcami państw o nieograniczonej władzy .

Aby przeczytać cały tekst Adama Wielomskiego kliknij TUTAJ





pobierz artykuł jako PDF

| komentarzy: 0

| odsłon: 909

|

 



Musisz być zalogowany i zweryfikowany by dodawać komentarze.
















RSSRSS FacebookFACEBOOK COPYRIGHT © 2011 KONSERWATYZM.PL